pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Anna

Anna
Anna avatar

Montaż okien

Dopóki nie zaczęłam budowy domu, nie...

+2

Dopóki nie zaczęłam budowy domu, nie wiedziałam, że ciągle będę myśleć o wodzie ;) Przeczytałam w sieci sporo dzienników budów i wiele rozmów na forach. Dużo dyskusji dotyczy mostków termicznych, lambd, wyższości wełny nad styropianem lub odwrotnie ;), ale w tle jak cień pojawia się problem wilgoci. Forumowicze piszą: "żyjemy w hydrosferze". Mokra ściana = zimna ściana. Uwaga: podciąganie kapilarne. Wilgoć technologiczna a osuszacze. Regulowanie wilgotności powietrza w domu... "Woda" to temat rzeka! Z jednej strony odgradzamy się od wilgoci na wszelkie możliwe sposoby (wiadomo: beton hydrofobowy, dysperbit, izolacje przeciwwilgociowe, drenaż opaskowy, studnie chłonne, szczelny dach i uszczelnienia wokół komina czy okien połaciowych, odpowiednie ukształtowanie terenu działki...), a z drugiej strony nie możemy bez niej żyć (bez wody, nie bez wilgoci) ;) Parę tygodni temu wykopaliśmy wreszcie studnię i wkopaliśmy szambo (zachowując, oczywiście, przepisowe odległości między nimi). Co za ulga! :) Kto przeżył kopanie studni, niech wie, że to doświadczenie dla ludzi o silnych nerwach ;) Po pierwsze seria wątpliwości: czy woda będzie, jaka będzie, ile jej będzie i dlaczego tyle to kosztuje? Po drugie: system uzdatniania, hydrofor, zbiornik i cała instalacja wewnątrz domu. Kolejne koszty. Woda, to jednak podstawowa sprawa. Zanim udało nam się ją w domu zainstalować, korzystaliśmy z beczkowozu (tak powstały tynki, a niedawno wylewki). Dla upartego budującego nie ma sytuacji niemożliwych :)

4 komentarze

To_mek Avatar

To_mek

05 sierpień 2016, 11:50

Słuszna uwaga, niby woda tak jest potrzebna, a przed wilgocią każdy ucieka. Ale tu faktycznie trzeba zadbać, bo później z domu wilgoci ciężko się pozbyć.
Anna Avatar

Anna

05 sierpień 2016, 23:12

Dokładnie! Mieszkałam w miejscu, w którym ściany porastał grzyb - "skutek" zalania dachu. Mimo naprawy dachu i zabezpieczenia ścian odpowiednim grzybobójem pozostaje wrażenie, że grzyb tylko czeka na właściwą okazję, żeby się reaktywować ;) Widywałam też grzyby w łazienkach w nowym budownictwie (być może jako skutek źle rozwiązanej wentylacji). Problemów wiele, ale łączy je jeden wspólny motyw ;)
biegos164 Avatar

biegos164

06 sierpień 2016, 19:57

No właśnie a do tej pory myślałam, że problem wody nie dotyczy domów na zboczu, bo przecież sobie spłynie, a teraz siedzę i zastanawiam się czy spływając z góry nie wpłynie do mojego budowanego domu. To mamy zgryza jaki przyjąć poziom domu, żeby nie był wyniesiony za wysoko i nie za nisko, żeby nie podpływała woda. Mam nadzieję, że drenaż opaskowy jakoś sobie z problemem poradzi.
Anna Avatar

Anna

20 sierpień 2016, 23:36

Jeśli wyprofilujesz ziemię od "wyższej strony" wzniesienia tak, żeby spływała od domu, a nie na dom, to nie powinno być problemu :) My, niestety, częściowo "wgryźliśmy się w zbocze" i od północy czyhają na nas "pułapki" z tym związane ;)
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Aranżacja wnętrza

Ha! na etapie budowy okazuje się, że sercem...

Ha! na etapie budowy okazuje się, że sercem domu wcale nie jest salon, tylko...kotłownia! A przynajm...

Comment icon41

Avatar

Koszty inwestycji

Jak zaczynaliśmy budowę, ilość złotówek na...

Jak zaczynaliśmy budowę, ilość złotówek na koncie wydawała się imponująca. Przestrogi o koniecznym ...

Comment icon23

Avatar

Ocieplenie poddasza

Witajcie po długiej przerwie :) Dużo się działo...

Witajcie po długiej przerwie :) Dużo się działo w tym czasie. Przede wszystkim, powoli finiszujemy z...

Comment icon5