Tynk cementowo-wapienny czy gipsowy? Uważam, że...
Tynk cementowo-wapienny czy gipsowy? Uważam, że jest to spory dylemat, bo każde z tych rozwiązań ma zarówno zalety jak i wady. Tradycyjny tynk cementowo-wapienny jest wykonany, jak wskazuje jego nazwa, z cementu i wapna, a do tego jeszcze piasku i oczywiście wody. Piasek sprawia, że po nałożeniu tynk ma chropowatą powierzchnię, co dla niektórych osób nie jest estetycznym wykończeniem ścian, dlatego decydują się na wykonanie gładzi. Moim zdaniem jest to jednak jedyna wada tradycyjnego tynku. Za to rekompensuje ją wiele zalet. Mianowicie, tradycyjny tynk jest paroprzepuszczalny, więc para wodna może przenikać przez mury, pod warunkiem, że na zewnątrz też jest paroprzepuszczalne ocieplenie. Znaczna domieszka wapna ma działanie grzybobójcze, dlatego jest mniejsze prawdopodobieństwo, że na tradycyjnym tynku pojawi się pleśń lub grzyb. Poza tym, tynk cementowo-wapienny odznacza się bardzo dużą odpornością na uszkodzenia mechaniczne i to przemawia do mnie najbardziej. Jego zalety sprawiają, że idealnie nadaje się do pomieszczeń narażonych na wilgoć oraz takich, gdzie łatwo uszkodzić powierzchnię ściany, czyli są to: kuchnie, łazienki, kotłownie, klatki schodowe czy garaże i inne pomieszczenia gospodarcze. Obecnie zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się tynki gipsowe, o których mówi się, że są ekologiczne i zdrowe, ponieważ mają zdolność pochłaniania wilgoci, gdy jest jej w powietrzu zbyt dużo i oddawania, kiedy wilgotność powietrza zmniejsza się. W tynku gipsowym stosowany jest piasek kwarcowy, który nie powoduje chropowatości ścian, dlatego nie ma potrzeby wykonywania gładzi. Tynk gipsowy jest „cieplejszy”, ponieważ ma niższy współczynnik przenikania ciepła od tradycyjnego tynku, a jak zapewne wiecie, im jest on niższy, tym lepiej. Jego wadą jest natomiast znaczna podatność na uszkodzenia mechaniczne i mała odporność na stałe zawilgocenie powietrza. Przy zawilgoceniu utrzymującym się przez dłuższy czas na poziomie około 80%, traci on swoje właściwości. Minusem może być także to, że stal bez zabezpieczenia antykorozyjnego może rdzewieć mając kontakt z tynkiem gipsowym. Zestawienie plusów i minusów obu rodzajów tynku stwarza konieczność zastanowienia się nad wyborem. U nas wybór był dość prosty, bo polecono nam firmę, która w ogóle nie zajmuje się wykonywaniem tynku gipsowego. Mąż początkowo nie był zadowolony, bo jemu jednak bardziej podobają się gładkie ściany. Mnie, może nie przeszkadzałby tak bardzo widoczny piasek, ale tynk musi być wykonany porządnie i równo. Obejrzeliśmy efekty pracy firmy, którą nam polecono i podoba nam się. A na piasek, albo raczej jego pozbycie się, mamy sposób. Można go po prostu zetrzeć ze ścian. Mąż zadeklarował się, że doprowadzi nasze ściany do gładkości, więc trzymam za słowo, ewentualnie mogę trochę mu pomóc, by wzmocnić mięśnie bicepsa ;) A na jaki tynk wewnętrzny Wy się decydujecie?
Ostatnie wpisy użytkownika Magdalena








my mamy cementowow wapienny + zacierany kwarcem i wygląda jak gładz, a po malowaniu nie do odróżnienia
Ja przez długi czas byłem zwolennikiem tynku gipsowego (szczególnie ta wersja Diamond od Knaufa jest ponoć dobra) ale ostatnio zacząłem się skłaniać ku tradycyjnemu cementowo-wapiennemu. Generalnie cena jest taka sama więc decydują wady i zalty które juz wymieniłać. Generalnie chropowatosć tynku cementowego mozna zniwelować lub pozbyć się jej nakładając gładź. Natomiast wadę tynku gipsowego czyli mniejszą wytrzymałość i pochłanianie wilgoci nie da się zniwelować więc dlatego jestem coraz dalszy od zastosowania gipsu.
Tynk cementowo-wapienny jest jednak najlepszy. Ale gipsowy też ma wielu zwolenników. Każdy wybiera według własnego uznania.
U nas jest cementowo-wapienny, bez gładzi i jak dla nas efekt zadowalający.
Ale jak się zrobi tynk mieszany na miejscu z piachu, cementu i wapna, to jest on taki jak ten "starej daty". U nas właśnie taki jest zrobiony, nie robiliśmy na tynku z worka.