Ostatnio poruszałam kwestię kosztów ogrzewania...
14
Facebook Messenger Twitter Mail
Ostatnio poruszałam kwestię kosztów ogrzewania domu i coś mi się teraz przypomniało. Jak już wspominałam kilka razy, dom budujemy obok moich rodziców i pewnego razu, gdy u nich byłam, przyszedł kominiarz na coroczny przegląd i czyszczenie przewodów kominowych. Akurat w tym czasie nasz dom już stał, a że kominiarz na tym terenie działa od lat i dość dobrze zna mieszkańców, to zainteresowało go, kto buduje. Od słowa do słowa, spytał o to czy budynek jest podpiwniczony, bo nie przyglądał się za bardzo. Kiedy powiedziałam mu, że nie, zaskoczył mnie stwierdzeniem: to niedobrze. Jego zdaniem brak piwnicy wpływa na gorszą wydajność instalacji grzewczej, ponieważ jak wiadomo z fizyki, ciepła woda unosi się do góry, a zimna opada w dół i na tej podstawie dochodzi do ogrzania wody w rurkach i kaloryferach. Przy układzie jednopoziomowym, czyli kotłowania i przestrzeń do ogrzania znajdujące się na tym samym poziomie, zaburzona zostaje cyrkulacja wody w instalacji, bo piec jest powyżej kaloryferów. Wiem, że instalacja c.o. może być grawitacyjna i taka właśnie występuje w wielu przypadkach, gdzie budynek jest podpiwniczony lub może być pompowa. W instalacji pompowej obieg wody w rurkach wymusza pompa. I właśnie w taki sposób naświetliłam mu rozwiązanie tego problemu. Niestety pan kominiarz nie był do końca przekonany, że to zda egzamin, tak jak powinno, bo on usilnie twierdzi, że piec zawsze musi być poniżej pomieszczeń, które się ogrzewa. Widzę, że wśród Was większość ma budynki bez podpiwniczenia, tak jak nasz. Czy ktoś Wam mówił o takiej zależności? Jak Wy widzicie sprawność ogrzewania, jeśli kotłowania jest na tym samym poziomie, co pomieszczenia mieszkalne? Dla mnie nie jest to problemem, bo wydaje mi się, że współczesne kotły są dostosowane do takich warunków i powinny się sprawdzać dobrze.
Awatar
Cezary 25 sierpnia 2016 06:15

Jeżeli obieg jest wymuszony pompą to nie ma problemu umieśić kocioł na piętrze w łązience:) ale po co jak wszycy robimy kotłownie na parterze:) Przy rozwiązaniu grawitacyjnym kocioł musi być umieszczony w najniższym punkcie instalacji - najlepiej podpiwniczenie, albo chociaż kanał w garażu:) Teraz już nikt nie robi grawitacyjnej.

Awatar
Cezary 25 sierpnia 2016 06:32

Kominiarz musi znac się na kominach i sadzy. Podejrzewam że Ty jesteś bardziej zorientowana na ogrzewaniu i instalacji w domu niż on:)

Awatar
Anna 2 września 2016 00:48

Super wiadomość :) Chociaż ja bym (mimo wszystko) nie chciała mieć kotłowni na strychu... ;)

Awatar
Anna 25 sierpnia 2016 17:16

Aż zapytam o to brata ;) W ogóle nie przyszłoby mi do głowy, że kotłownia na parterze może mieć gorszą wydajność...Wydaje mi się, że współczesne rozwiązania nie wymagają sytuowania kotłowni w piwnicy. Ciekawy temat!

Awatar
biegos164 25 sierpnia 2016 07:10

Coraz więcej domów buduję się bez piwnic i kotłownia jest na poziomie pomieszczeń mieszkalnych. Przy obecnych technologiach kotłownia może być i na gœrze i tak jest montowana pompa do obiegu wody w instalacji.