pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

+1

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, że się zwrócą, ale się nie zwrócą. Kosztowały kupę kasy, a tu się niespodzianki z nimi zaczęły. Jedno skrzydło zaczęło puchnąć. Powstała na nim buła, która prawdopodobnie jest wynikiem odspojenia się blachy od pianki, która wypełnia wnętrze skrzydła. W drugiej parze drzwi szwankuje zamek, górnego nie da się przekręcić na dwa razy, a do dolnego od zewnątrz czasem nie można w ogóle włożyć klucza. Obydwie sztuki zostały zareklamowane. Sklep ma nas gdzieś, nawet nie przysyła odpowiedzi na reklamację. Chyba nie wiedzą, że ustawa o pozasądowym rozstrzyganiu sporów konsumencki stanowi, iż w przypadku braku odpowiedzi na reklamację klienta przez 30 dni kalendarzowych, uznaje się ją za pozytywnie rozpatrzoną. Oczywiście termin udzielenia odpowiedzi przez sklep już dawno minął. Czas napisać oficjalne pismo z ponagleniem usunięcia usterek.    

14 komentarzy

Monika Avatar

Monika

07 październik 2017, 20:02

Ale to w takim przypadku nawet nie powinno byc mowy żeby Wam nie uwzględnili reklamacji... Moze juz zamówili nowe drzwi do Was w ramach reklamacji tylko zapomnieli Was o tym poinformowac, dlatego tak długo to trwa :) oby tak bylo :)
Marcin Avatar

Marcin

07 październik 2017, 20:21

Już kilka razy do nich dzwoniliśmy i twierdzą, że "chyba reklamacja jest uznana". Super po prostu, bo sklep nawet nie wie na sto procent czy producent uznał reklamację czy nie. Reklamowaliśmy także skrzydło drzwi do łazienki, bo szyba na całej długości jest zarysowana. Tak samo zero odpowiedzi. A skoro ustawowy czas minął, to znaczy, że uznali. Nie rozumiem dlaczego sklepy tak traktują klientów. Przecież w obecnych czasach jest tak duży wybór, że każdy powinien dbać o renomę. A my należymy do ludzi, którzy w momencie, gdy nie są zadowoleni, odradzają wszystkim sklep/firmę. Za to tak samo bardzo doceniamy rzetelne firmy i robimy im bardzo dobrą reklamę wśród znajomych, więc uważam, że warto o nas dbać ;) W każdym razie w sklepie, gdzie kupowaliśmy drzwi, brat żony chciał kupić panele, ale mu zakazała, ze względu na to, jakie mają podejście do klienta. Nas także czeka zakup 60m2 paneli na poddasze. Planowaliśmy kupić je właśnie w tym sklepie, gdzie kupowane były drzwi. Ale jednak zrezygnujemy.
Monika Avatar

Monika

07 październik 2017, 20:42

Jasne, masz calkowitą rację, też bym tak zrobiła... Kontakt z klientem jest najważniejszy. Zwlaszcza jesli macie zle doswiadczenie z reklamacjami u nich... Najlepiej cos sprzedac a pozniej zostawic klienta samego jesli cos jest nie tak... przeciez z tego to juz nie beda mieli kasy... Najgorsze są takie firmy z ktorymi nie mozesz miec kontaktu na bieżąco... i nie masz pojęcia na czym stoisz...
Marcin Avatar

Marcin

08 październik 2017, 06:28

Dokładnie tak Moniko, sprzedaż to nie tylko wciśnięcie klientowi towaru, byle by kupił, ale też cała obsługa posprzedażowa, w tym reklamacje i naprawy w ramach gwarancji. Rozumem, że to nie ten sklep wyprodukował drzwi. Nawet monterzy jak przyjechali montować drzwi wewnętrzne, próbowali naprawić zamek w tej jednej sztuce, ale nie dało się tego zrobić poprzez regulację drzwi na zawiasach, a nie chcieli bardziej w nim grzebać, by nam później producent nie zarzucił naprawiania drzwi na własną rękę i kazali złożyć reklamację. Dlatego też nie mamy do sklepu pretensji, że nie usuwa usterek. Ale skoro są dystrybutorem towaru, to powinni liczyć się z tym, że to po ich stronie jest obsługa procesu reklamacyjnego. I właśnie od załatwiania tych reklamacji zależy ich renoma jako sklepu, bo tak się składa, że nie są na naszym terenie jedynym przedstawicielem KMT, więc jak zależy im na klientach, to powinni się pozytywnie wyróżniać. Do tego bardzo nas rozzłościło, że wszystkie ceny drzwi były katalogowe. Nie dostaliśmy nawet złotówki rabatu. Montaż płatny niemało (drzwi wewnętrzne 100 zł sztuka, a zewnętrzne 300 zł sztuka). Do tego pianka zużyta do montażu płatna osobno. Wydaliśmy u nich ponad 12 tys. A jak się okazało, że pani, która nas obsługiwała, pomyliła się o 140 zł, to do nas wydzwaniali, że mamy to dopłacić, bo szef się doliczył, że brakuje 140 zł i kazał je od nas wyegzekwować. Nie mam firmy, ale nie wyobrażam sobie, żeby będąc przedsiębiorcą ścigać klienta o 140 zł, bo mój pracownik się pomylił wyliczając koszt, w dodatku, gdy klient nie wydał u mnie 1000 zł tylko 12 tys. Oczywiście zapłaciliśmy, ale stwierdziliśmy, że będziemy teraz upierdliwym klientem za to jak nas się traktuje.
Monika Avatar

Monika

08 październik 2017, 06:44

O matko. 140zl to nawet nie jest 1,5%. To juz mogli Wam potraktowac jako rabat... rzeczywiscie sknera ten wlasciciel :) Zresztą zazwyczaj jak pracownik sie pomyli to om za to odpowiada, a nie sciga sie klienta...
Marcin Avatar

Marcin

08 październik 2017, 06:49

Nie dość, że sknera, to jeszcze bardzo mało uprzejmy. Żona miała wątpliwą przyjemność rozmawiania z nim, gdy dzwoniła z zapytaniem, co z reklamacją. Pracownica sklepu nie do końca umiała jej udzielić informacji, bo właśnie wróciła z urlopu, a w sklepie był akurat właściciel. Wyrwał dziewczynie telefon i zaczął rozmawiać z żoną. Jeż określenie go po rozmowie sprowadzało się do jednego słowa: gbur. Ale jak widać na tej swojej skąpości nieźle się dorabia, bo jest właścicielem 5 sklepów z drzwiami i panelami. Aż dziw bierze, że ludzie u niego chcą kupować...
Gabriel Avatar

Gabriel

08 październik 2017, 07:54

To porażka na całego, do sądu by można iść. Albo znaleźć kilka osób poszkodowanych i złożyć zbiorowy pozew przeciwko temu właścicielowi. Prawa przecież jakieś mamy jako klienci , prawda ?
Marcin Avatar

Marcin

08 październik 2017, 08:11

Gabriel, na razie wystosujemy pismo z prośbą o podanie przybliżonego terminu usunięcia usterek. Najbardziej zależy nam na tych drzwiach z uszkodzonym zamkiem. Obecnie korzystamy głównie z nich, to jest boczne wejście, bo od frontu mamy straszne błoto, dopóki kostki nie zrobimy. Niestety te boczne drzwi przez wadliwość zamka, czasem nie chcą się zamknąć, bo klucz nie wchodzi do dolnego zamka, a górny zamyka się tylko na jedno przekręcenie klucza. Dobrze, że obok mieszkają moi teściowie, to nie ma aż tak dużego strachu, by dom zostawić zamknięty tylko na górny zamek. Ale nie zmienia to faktu, że zamki są zepsute i wcale z czasem nie działają lepiej, tylko chodzą coraz ciężej. Obawiam się, że pewnego dnia możemy w ogóle nie zamknąć lub nie otworzyć drzwi, a oni maja nas gdzieś. Wystarczyłoby wezwać serwis KMT, żeby to usunęli. Najpierw napiszemy oficjalne pismo do sklepu, nie jakieś maile czy rozmowy telefoniczne. Jeśli nie udzielą odpowiedzi, dzwonimy bezpośrednio do producenta, a ze sklepem będziemy się inaczej rozliczać...
Monika Avatar

Monika

08 październik 2017, 15:32

Ale jesli chodzi o zamek to nie mogą Wam w sklepie poprostu dać nowych wkładek? Nie wystarczy wymienic tylko wkładki???
Marcin Avatar

Marcin

08 październik 2017, 15:48

Wystarczy wymienić wkładki, bo wątpię, by dało się ten obecny zamek jakoś naprawić. No ale sklep musiałby podejść do nas rzetelnie, by zostało to zrobione. Oni natomiast chyba wolą czekać aż sobie zapomnimy o tym, że składaliśmy reklamację.
michalg12 Avatar

michalg12

09 październik 2017, 09:55

Naszemu budowlanemu sąsiadowi też drzwi puchną, robi się wybrzuszenie latem, które chowa się zimą. Tragedia z takimi drzwiami...
Marcin Avatar

Marcin

30 październik 2017, 14:37

Mamy wieści, co z naszymi drzwiami. W zeszłym tygodniu żona wysłała do sklepu ostateczne, przedsądowe wezwanie do spełnienia roszczeń reklamacyjnych. Oczywiście cisza z ich strony, bo jakżeby inaczej. Wyznaczyliśmy im termin wymiany drzwi, który upływa 2 listopada. Dziś dzwonimy z zapytaniem co z reklamacją, bo może jeszcze zechcą się z nami dogadać polubownie. I okazuje się, że 2 listopada będzie wymiana drzwi łazienkowych. Natomiast zewnętrzne zostały już wysłane do serwisanta KMT, który przyjedzie wymienić jedno skrzydło drzwi zewnętrznych i naprawić zamek w drugich drzwiach. Ma się z nami osobiście kontaktować. Oby się szybko skontaktował, bo orkan Grzegorz ujawnił kolejny mankament drzwi - nieszczelność na uszczelkach! Mogę w tym momencie śmiało powiedzieć, że drzwi KMT to fuszera. Żebyście mi tego badziewia nie kupowali!
michalg12 Avatar

michalg12

30 październik 2017, 20:23

Przyjęte do wiadomości i tak jest panie kapitanie!
Marcin Avatar

Marcin

30 październik 2017, 20:32

I nadmienię, że tanie nie były. Jeszcze dopłaciliśmy 500 zł, żeby były pasywne, a na uszczelkach pizga jak w kieleckim. Jak tylko przyjedzie serwisant, będzie to naprawiał. A jak nie naprawi, to zaprosimy go w najbardziej mroźny i wietrzny dzień zimą i zamkniemy w wiatrołapie z wyłączonym ogrzewaniem :D
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Ocieplenie ścian

Zostaliśmy dziś bardzo miło zaskoczeni. Przyjechała do nas dostawa styropianu, która miała być w przyszłym tygodniu. Teraz potrzebujemy tylko dobrej pogody, bo materiał i chęci są, panowie pracują dziś w pocie czoła, ale na najbliższe trzy dni nie ma zbyt obiecujących prognoz pogody... 

Comment icon25