pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Otoczenie domu

A u nas od rana wre praca przy kostce....

+1

A u nas od rana wre praca przy kostce. Doczekaliśmy się, chociaż rano była chwila zwątpienia, gdy zobaczyliśmy mróz za oknem. Koparka przygotowuje teren pod wsypanie kamienia. Kamień już jest przywożony na miejsce. A żona uwięziona w domu, bo wyjść się nie da przez te ogromne wykopy pod drzwiami, fotografuje sytuację z okna ;) I musiałem edytować post, bo stała się pierwsza tragedia - rozwalili nam koparką podłączenie do szamba. Ale mają zaraz to naprawić. Ehhh..., nigdy nie może być idealnie. 

47 komentarzy

Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 10:27

Wypadki się zdarzają ważne że przyszli
Ola Avatar

Ola

27 listopad 2017, 10:31

Mało kiedy wszystko jest zrobione bez małych niespodzianek... Dobrze ze naprawia ;)
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

27 listopad 2017, 10:39

to fajnie że jeszcze w tym roku kostkę ułożycie, zazdroszczę :)
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 10:42

Na razie tylko schody i opaska. Oczywiście jeśli pogoda się nie załamie, to kostka będzie. Ale jak zacznie padać deszcz albo śnieg, to zostawiamy samą podbudowę. A co do rury, to prosiliśmy, żeby kopali ręcznie, to nie, trzeba było koparką próbować i mają za swoje.
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 10:45

oj to nie ładnie że rozwalili. Sprawdźcie potem czy jest szczelna rura. Ale plus taki że sie w końcu doczekałeś
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 11:36

Nie umawialiśmy się na konkretną kwotę od m2. Kostkę robi znajomy żony i mają się dogadać co do kosztów. Drogo nie powinno być, bo żona mu nie jeden raz przysługi wyświadczała.
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 11:44

No to na pewno trochę po kosztach będzie :)
michalg12 Avatar

michalg12

27 listopad 2017, 11:45

U nas do południa śnieg padał, więc pozazdrościć pogody ;)
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 11:46

ja też ramo miałam biało.
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 11:46

rano
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 11:50

Teraz już to będzie na porządku dziennym
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 12:11

Z rana u nas był mróz, ale teraz się rozpogodziło. Wprawdzie słońca nie ma, ale wyższa temperatura nieco. Niech tak potrzyma kilka dni, żeby skończyli nam wszystko, co jest zaplanowane. I wtedy niech już zima będzie.
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 12:30

No ważne żeby mrozów dużych nie było i śniegu
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 12:33

ja zaleję strop to może zacząć padać
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 12:34

No to do stycznia niech jeszcze się wstrzyma ta zima :)
Monika Avatar

Monika

27 listopad 2017, 13:06

Cenę to lepiej dogadać wcześniej nawet ze znajomymi bo różnie to bywa... Często znajomi sobie cenę wysoką krzykną i później głupio się kłócić... ale z drugiej strony nikt inny by Wam już teraz nie przyszedł... ale znajomymych zawsze jak spytasz o cenę to powiedzą a dobra... dogadamy się... znamy to :) Super ze się doczekałe.... Nawet jakby nie zdążyli kostki to kamyk już wystarczy...
Patrycja Avatar

Patrycja

27 listopad 2017, 13:07

Mój sąsiad też dziś zaczął kostkę u niego działka w dole więc masakryczne bloto mają
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 13:15

No ale nawet jak się dogadacie to i tak pewnie taniej niż jakas obca firma
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 13:19

U nas mimo gliny i tego, że ostatnio sporo padało, nie ma jakiegoś szczególnego błota. Fakt, koparka trochę nam podwórko rozwaliła, ale i tak trzeba wyrównywać teren, nie ma innej opcji, więc się to poprawi. Co do ceny, to też tak ciężko określić od 1m2, bo mają też inną robotę - robią odwodnienie z rynien. Do tego ten nasz teren, tu trzeba zebrać ziemię, tam nasypać...
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 13:27

No ciekawe ile wam powiedzą
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 13:37

a gdzie będzie wam leciała deszczówka?
Patrycja Avatar

Patrycja

27 listopad 2017, 13:42

W mazowieckim od 70 zl za metr jest
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 14:00

Z dwóch rynien deszczówkę odprowadzamy do przydrożnego rowu, a z dwóch pozostałych na tył działki. Kanalizacji deszczowej u nas nie ma (nawet zwykłej niema :) ).
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

27 listopad 2017, 15:16

u nas na szczęście spadek na całej działce ok 300m w jedną strone w kierunku przepustu i rowu, i woda z dachu ok 350m idzie na drogę po krórej leci do przepustu. wczesniej chidzilismy w błocie po kostki
Marjósz Avatar

Marjósz

27 listopad 2017, 15:37

Właśnie czasami ze znajomymi to gorzej jak z firmą bo firmę możesz opieprzyc targować się czy coś a ze znajomym to niechce sz popsuć relacji ale miejmy nadzieję że relacje są zdrowe i będzie Oki powodzenia
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 15:41

no tak my mieliśmy z naszymi murarzami bo to znajomi i też nie mogliśmy ich za bardzo ochrzanić za to że się ociągają z terminami
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

27 listopad 2017, 16:25

zgadzam się troszkę, ze znajomymi różnie bywa, lepiej brać ekipe, będzie można opierdziecić i nie zapłacić jak cos spierdzielą
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 16:31

Michał, znajomi to też firma. Nie bierzemy Mieciów spod sklepu, którzy znają się na wszystkim i na niczym ;) W tym wypadku chodzi o to, że właścicielowi firmy brukarskiej, która u nas robi, moja żona robiła zlecenia po niższej cenie i on też to uwzględni ;)
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 16:37

no wiadomo że skoro wykonują taką pracę to mają firme...jedynie mogą policzyć coś taniej
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 16:39

Marjósz, pytanie jeszcze mam do Ciebie. Robiłeś już kostkę? Co zrobiłeś z tym styropianem przy progu? Docinałeś kostkę, tak jak kiedyś pisaliśmy i kładłeś na styropianie?
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 18:57

ja mam zbiornik ale muszą zrobić zawór jak się przeleje tylko nie wiem gdzie ją odprowadzić.
czaplutka Avatar

czaplutka

27 listopad 2017, 19:01

Fajnie, że pogoda jeszcze na tyle "dopisuje", że firma zgodziła się Wam na zrobienie tej kostki. Czasami dobrze jest mieć pewne znajomości :) Czasami co prawda bywa różnie z tymi znajomościami, ale cóż :)
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

27 listopad 2017, 19:23

u sąsiada kostkę kładą od miesiąca, mają ala pawilony namioty i deszcz im nie straszny. sory ale taki jest klimat budowlanki, kto nie pracuje ten nie zarabia
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 19:26

no niestety chcąc zarabiać to i w niesprzyjających warunkach trzeba pracować
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 19:27

Też widuję jak układają kostkę pod różnymi parasolami czy namiotami. Z tym, że jak czasem nie da się wjechać koparką na podwórko, bo jest takie błoto, że sprzęt w nim grzęźnie, to się robić nie da, nawet z namiotem. Dlatego nie zawsze można sobie ułatwić pracę lub zrobić psikusa pogodzie i mimo deszczu pracować.
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

27 listopad 2017, 19:38

ale prawda jest taka ze jesli budowlancy robili by sobie przerwy na zimę to by podczas tej zimy z głodu umarli, taka jest ta specyfika, szukają innych prac? ale robić muszą, w zimie przeważnie ociepleni poddaszy idą
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 19:45

Oni w sezonie tyle zarobią, że w ziemie mogą leżeć do góry brzuchem. Nasi wykonawcy od kostki na zimę idą pracować do znajomego, który ma firmę koparkowo-ciężarową, że tak powiem. Gość poza świadczeniem usług koparkowych, rozwozi kamień, piach, odśnieża drogi, przycina krzaki i inne takie. I oni zimą pracują u niego przy odśnieżaniu dróg, konserwują samochody po sezonie. Tak przynajmniej nam dziś mówili. Ale u nich takiego przestoju jest 2 miesiące w roku. Też im się należy, bo jak nam mówili, od lutego zrobili już 70 robót z kostki. Swoje zarobili moim zdaniem.
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 19:46

no z czegoś żyć muszą w końcu chyba że zarabiają tyle że na zimę żyją z oszczędności chociaż pewnie mało takich ekip jest
czaplutka Avatar

czaplutka

27 listopad 2017, 20:09

Nasz wykonawca twierdzi, że robi jedną budowę na raz (czasami coś się lekko zazębi, jak pogoda nie sprzyja) i na zimę ma przerwę - niby wystarczająco zarobi. Nie wiem jak jest na prawdę, bo jakiś czas temu mówił, że liczy już budowę na wiosnę, a dziś przy mnie mówił jakiemuś kolesiowi przez telefon, że teraz nie da rady wejść do Niego (ale nie wiem z czym), bo ja czekam na skończenie i jak nikogo nie znajdzie w najbliższym czasie, to będą potem rozmawiać.
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 20:17

Jeden zarobi wystarczająco, inny nie. Wszystko zależy jak się w sezonie sprężali i ile robót zrobili. Czasem jest tak, że zaplanują sobie wszystko, a tu nici z planu, bo roboty odpadły. Tak miał nasz murarz w zeszłym roku z wiosny, odpadła mu jedna budowa, bo inwestor nie dostał kredytu i nie ruszył. Jakby nie my, to do czerwca siedzieliby bez pracy. Do nas weszli w połowie kwietnia i to była ich pierwsza budowa po zimie.
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 20:19

no tak niestety jest ze planują a tu ktoś kredytu nie dostanie albo pogoda im pokrzyżuje plany i nici z roboty a później gonią przed zimą żeby zdążyć
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 20:20

Za to jak w tym dawaliśmy na niego namiar kilku osobom, to żadnej roboty już nie przyjmowali w grudniu zeszłego roku, bo cały ten rok mieli obsadzony. Nawet my dzwoniliśmy kilka miesięcy temu pytać czy zrobi nam ogrodzenie w przyszłym roku i już nie przyjął, bo mówi, że cały 2018 ma zarezerwowany i nie ma szans nas nigdzie wcisnąć. Poza tym, o ile od biedy w lekkim mrozie można murować czy ronić dach, to fundamentu w zmarzniętej ziemi się nie wykopie...
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 20:25

Kamila fakt, później gonili i to nieziemsko. Jak w czerwcu weszli do nas domurować szczyty, to biegali po budowie jak poparzeni.
czaplutka Avatar

czaplutka

27 listopad 2017, 20:30

No mój kuzyn, który pierwotnie miał nam budować, to właśnie miał tak terminarz napchany, że do nas mógł wejść dopiero w drugiej połowie października, a i to nie było pewne... Chociaż, przy naszym obecnym tempie prac, to może bylibyśmy na podobnym etapie :)
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 20:46

no tak właśnie jest u nas tak właśnie teraz pracują trochę są u nas trochę u kogoś innego bo mieli nie dostać kredytu i miała odpaść ta druga budowa ale dostali i muszą teraz robić jeszcze tam...i tak np. jutro ich chyba u nas nie ma ...i bądź tu zdrowym
Ania Avatar

Ania

29 listopad 2017, 13:43

Wyglada jak moja okolica skąd jesteś ?:)
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14