pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Ściany - wykańczanie (gipsowanie, malowanie)

W środę skończyliśmy ze szwagrem przykręcać...

+5

W środę skończyliśmy ze szwagrem przykręcać płyty na poddaszu. Nie miałem jednak czasu wcześniej zrobić zdjęcia, bo te kilka słonecznych i ciepłych dni wykorzystujemy na sprzątanie. Tak abstrahując od poddasza, przypilnujcie sobie, żeby podczas ocieplania ekipa okleiła Wam całe okna. Nasi oklejali tylko część ramy, tuż przy szpalecie. Dlatego szyby i ramy były całe pobrudzone klejem. Umycie okien po tym zajmuje dwa razy więcej czasu. No i żona zaryzykowała umycie zmywaczem do paznokci ram wewnątrz po tynkowaniu. Niestety okna mimo, że tynkarze zabezpieczali folią, przy zawiasach są bardzo brudne od tynku. Nie dało się tego ani umyć wodą, ani zeskrobać. Poczekamy kilka dni i sprawdzimy czy z ramą, która została umyta zmywaczem, nic się nie dzieje. Jeśli wszystko będzie ok, to czyścimy wszystkie okna w ten sposób.    

97 komentarzy

Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 14:22

To dzięki za podpowiedź :) no tynk jest ciężko zmyć bardzo ja swoje białe okna też tam gdzie nie chciało zejść jakieś brudne czyscilam zmywaczem i nic się nie działo
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 14:25

Mam nadzieję, że z tymi antracytowymi po czasie też się nic nie stanie. Tuż po użyciu zmywacza wszystko było ok. Zmywacz poradził sobie nawet z pianką montażową na szybie. Panom musiał wiatr ją zrzucić na szybę i tak wycierali, że tylko ją rozmazali. Wcześniej nie zauważyliśmy tego, bo okna po prostu były brudne. Dopiero przy myciu wyszło, że oni je upaprali pianką. Ale najważniejsze, że zeszło.
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

24 listopad 2017, 14:28

nasza ekipa na szczęścoe wstępnie nawet umyła okna!!!!
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 14:39

Taaa, nasi by coś umyli. Posprzątać resztek styropianu, taśm, folii i innych odpadów nie było komu. A tynkarze od tynków wewnętrznych to już poszli po bandzie totalnie brudząc nam wszystkie okna przy zawiasach. Tam się nawet palca nie włoży. Jeśli test ze zmywaczem da pozytywny wynik i po kilku dniach z ramą się nic nie stanie, to resztę okien trzeba czyścić nasączonymi patyczkami kosmetycznymi.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 14:55

No nie będzie wyjścia... U nas jak narazie ekipa sprząta po sobie
Ola Avatar

Ola

24 listopad 2017, 14:55

Będę musiała zwrócić na to uwagę...
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 14:58

No trzeba bo powinni po sobie sprzątać
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 15:01

My niestety nie mieliśmy szczęścia do ekip trzymających porządek w miejscu pracy. Trzeba było codziennie po nich sprzątać, żeby się następnego dnia nie potykali o porozrzucane przez siebie przedmioty i odpadki z budowy.
Ola Avatar

Ola

24 listopad 2017, 15:04

Ja musiałam sprzedać po ekipie która wystawiała okna... Jedyna ekipa z której nie jestem zadowolona...
Ola Avatar

Ola

24 listopad 2017, 15:09

Sprzątać*
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 15:10

No to my jesteśmy zadowoleni tylko z murarzy. Zawsze pytali, gdzie odkładać odpadki. Folię ściągniętą z palet po cegłach kładli w jedno miejsce. Jak ocieplali fundament to sami poprosili o worki na resztki styroduru i wszystko zbierali po sobie. Na zakończenie poukładali deski z szalunku na kupkę i resztki cegieł położyli w jednym miejscu. Natomiast pozostałe ekipy wychodziły zostawiając bałagan. Przecież nawet by im się źle pracowało następnego dnia w tym rozgardiaszu.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 15:56

No u nas murarze też sprzatali to powinni robić bez upominania zrobią robotę to o posprzątać powinni
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 17:48

Musimy sobie dopilnować żeby dobrze pooklejali okna podczas tynków i elewacji... Najlepiej to chyba żeby całe były obłożone folią... Chyba sama sobie wcześniej dobrze okleje... nie będę czekać aż mi ekipa to zrobi i jeszcze pewnie niedokładnie...
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 17:49

A sufit na poddaszu Comando super Wam wyszedł... teraz to już można czuć się naprawde jak w domu:)
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 17:52

Monika to jest w ich obowiązku, by doprowadzić okna do stanu, jaki był przed pracami, ale mało kto się tego pilnuje. Robią szybko i byle jak, a my się później musimy męczyć ze sprzątaniem. A sufit faktycznie sprawia wrażenie poczucia jak w domu. W zasadzie, gdyby nie łazienka, która będzie najwięcej kosztować i szkoda nam na nią w tym momencie pieniędzy, to można by już pomalować ściany i sufit, a później kłaść panele. I w tedy to już w ogóle byłoby jak w domu. Ale chcemy najpierw zrobić łazienkę, bo jednak przy takich pracach się kurzy i po co kurzyć świeżo pomalowane ściany i nowiutkie panele.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 18:08

A no pewnie lepiej oszczędzać sobie niepotrzebnego czasem sprzątania
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 18:17

U Was to troszkę inaczej... bo macie klatkę zamkniętą.. u nas jakbyśmy takie brudne prace zostawili na później to chyba by się za bardzo na parterze nabrudziło...
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 18:19

Dokładnie, po co sprzątać po kilka razy i narażać panele na uszkodzenie. U teściów jedna łazienka była robiona jak już mieszkali na tym piętrze i kurz był wszędzie niemiłosierny. Musieli po zrobieniu łazienki odmalować całe piętro.
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 18:27

Przy otwartej klatce na pewno się nabrudzi. Dlatego nam zależało na zamkniętej, bo byliśmy pewni, że nie damy rady ukończyć całego domu na raz. I teraz tak po zamieszkaniu uważamy, że z tą klatką był świetny pomysł. W projekcie była on otwarta, my drzwi wstawiliśmy sami. Jakby tak zostało, to byłoby nam ciężko ogrzać tę przestrzeń. W domu mamy cieplutko, a na klatce jest jednak znacznie chłodniej. To też wynika z tego, że na poddaszu utrzymujemy temperaturę tylko 12 stopni, bo nie ma sensu grzać tam bardziej, skoro nie mieszkamy. Mam nadzieję, że jak góra będzie normalnie ogrzewana, to ta temperatura na klatce będzie wyższa.
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 18:33

Najlepiej zrobić najpierw brudne prace a później resztę... Dlatego w naszym przypadku - skoro mamy otwarte piętro wszystko leciałoby na parter więc my wszystkie takie prace na pietrze musimy wykonac razem z tymi na parterze...
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 18:33

No właśnie macie zamknięta klatkę to co innego my mamy otwartą więc mimo że nie będziemy robić poddasza od razu to płytki panele drzwi musimy zrobić od razu żeby zaoszczędzić później bałaganu
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 18:37

No niestety w takiej sytuacji jak u Was, lepiej nie zostawiać bałaganu na górze, tylko doprowadzić to do stanu normalnego, czyli z pomalowanymi ścianami, podłogami i płytkami. Przy meblowaniu się nie kurzy, można zrobić to później jak będzie kasa, ale prace budowlane i wykończeniowe musowo trzeba zrobić. U nas jeszcze na klatkę jest osobne wejście, więc jak będziemy górę kończyć, to wszystkie materiały można wnosić bokiem nie wchodząc przez hol i salon w domu. A to też bardzo duży plus. Żona jednak miała rację upierając się na taki projekt, bo to jej najbardziej zależało na zamykanej klatce.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 18:42

No to jest akurat plus zamkniętej klatki my tak jak piszesz musimy zrobić wszystko od razu
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 18:46

Mieszkać macie gdzie, to na spokojnie zrobicie :)
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 18:48

No pewnie jak narazie nikt nas nie wygania :)
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 18:53

No ja akurat na zamknięta klatkę bym się nie zdecydowała bo uwielbiam duże przestrzenie i dzięki otwartej klatce mamy większą przestrzeń... ale właśnie przez takie rozwiązanie tak jak piszesz górę musimy wykończyć odrazu a umeblować można później...
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 18:56

Otwarta klatka wygląda pięknie, jeszcze jak schody są w salonie i się je fantazyjnie wykończy, to miód malina. No ale, czasem trzeba z czegoś zrezygnować.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 19:08

No niestety czasem nie można mieć wszystkiego...mnie też się podobały otwarte przestrzenie ale od razu wiedzieliśmy że wiąże się to z wykończeniem góry bez mebli
michalg12 Avatar

michalg12

24 listopad 2017, 19:09

Nasi znajomi mieli otwartą klatkę, ale na czas mieszkania na dole, robili ścianę z płyty k-g i wstawili w nią drzwi i otapetowali;) dzięki temu mieli tymczasowo zamkniętą klatkę ;) Nikt by się nie domyślił, jeśli planów nie widział, że coś jest nie tak. Mieszkają już równe 2 lata i dopiero w przyszłym roku wszystko otworzą, choć góra już prawie gotowa ;)
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 19:13

Coś za coś...
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 19:18

Michał fajne rozwiązanie. Nawet byśmy o tym nie pomyśleli. Chociaż u nas też ta zamknięta klatka jest tak na przyszłość, jakby dziecko chciało z nami zamieszkać. Dom jest dostosowany do zamieszkania w nim 2 rodzin. Na poddaszu jest przygotowana i ukryta w ścianie cała instalacja pod ewentualną kuchnię. Może się okazać, że było to zrobione niepotrzebnie, ale jakby jednak ktoś z nami zamieszkał, to nie trzeba burzyć połowy domu, tylko wykuć kawałek ściany ;) Dlatego też zamknięta klatka i osobne wejście na poddasze.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 19:21

No to bardzo przyszłościowe myślicie :)
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 19:27

Przezorny zawsze ubezpieczony ;) U teściów miał dom stać pusty, a jednak się okazało, że jedno zostaje. Zawsze lepiej się przygotować niż później robić kosztowne przeróbki. Na etapie rozprowadzania instalacji to był koszt kilkuset złotych, a przerobienie jednego pokoju za 20 czy więcej lat wiązałoby się z rozwaleniem połowy domu. Dodatkowe drzwi, które sobie doprojektowaliśmy też się bardzo przydały, bo obecnie praktycznie tylko z nich korzystamy ;)
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 19:31

No w pewnych kwestiach warto myśleć na przyszłość my nie mamy jeszcze dzieci wiec nie wiemy jak nam się życie jeszcze ułoży
michalg12 Avatar

michalg12

24 listopad 2017, 19:33

Bardzo dobry pomysł ;) warto myśleć na przyszłość i nie tylko o sobie ;) jeszcze kiedyś dzieciaki wam za to podziękują ;)
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 19:36

Mi nawet nie przyszło na myśl żeby teraz dostosowywać dom do drugiej rodziny... nie będę się martwić co będzie za 20lat... Jak ktoś będzie z nami mieszkał to porostu będzie mieszkał razem z nami a nie obok nas :)
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 19:40

No my tak teraz mieszkamy i musi tak być narazie i o nas kilka lat temu się nikt nie martwił i nie myślał o nas
michalg12 Avatar

michalg12

24 listopad 2017, 19:40

My żyjemy nadzieją, że wtedy już będzie nas stać, żeby im tak pomóc jak pomagają nam teraz, i jeszcze w pobliżu jest dom dziadków a też nie wiadomo czy ktoś będzie tam kiedyś mieszkał. Gdybyśmy zrobili poddasze użytkowe to koszty byłyby ogromne, więc póki co jest jak jest, a martwić będziemy się później niestety
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 19:43

No my też tak akurat tak do tego podchodzimy najwyżej będziemy się martwić za kilkanaście lat
Patrycja Avatar

Patrycja

24 listopad 2017, 20:02

Będe pamietac o tych oknach...
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 20:24

To my chyba jesteśmy wyjątkowi z tym, że chcemy wszystko od razu przygotować, żeby później nie było myślenia i kombinowania. A zamknięta klatka tak czy siak by była.
Monika Avatar

Monika

24 listopad 2017, 20:29

Pewnie skoro już macie osobna klatkę to dużym błędem w Waszym przypadku byłoby nie przygotować dodatkowej instalacji na piętrze...
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 20:52

a no pewnie że tak po co robić dwa razy robotę
Marcin Avatar

Marcin

24 listopad 2017, 21:13

Ja to nawet planuję zrobić na poddaszu agroturystykę i wynajmować pokoje. Ale żona się nie chce zgodzić.
Kamila Avatar

Kamila

24 listopad 2017, 21:15

no też bym się nie zgodziła
Ola Avatar

Ola

24 listopad 2017, 22:42

Ja tez nie ;/ nie wiadomo na kogo trafisz.... Ja pracuje w handlu i od tej pory poznałam jacy sa ludzie ...nie wyobrażałam sobie ze jest tyle różnych dziwakow na świecie .... Oj nie ma takiej opcji...
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

25 listopad 2017, 06:36

na agroturystykę można bybudować kolejny budynek ;)
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 06:54

Jak tylko chcesz się tym zająć to pewnie buduj drugi budynek wprawę juz masz :) ja tam do swojego bym obcych ludzi nie wpuszczala
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

25 listopad 2017, 06:58

no ja tak samo nie chciał bym żeby ktoś mi się kręcił
Ola Avatar

Ola

25 listopad 2017, 11:08

trzeba mieszkać w jakimś mieście typowo agroturystycznym ...
Nazwa użytkownika Avatar

Nazwa użytkownika

25 listopad 2017, 11:36

albo w miejscu gdzie w okolicy jest dużo atrakcjii, u mnie na wsi na drodze 300m są 2x agroturystyki, w całej wsi a to 1 ulica duuuzo, chodź specjalnie atrakcji brak
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 11:38

I co kręci im się ten biznes?
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 14:51

Gratulacje Comando. a z czyszczeniem to Ci współczuję.
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 15:03

Olga, ale agroturystyki się nie robi w mieście, bo jak sama nazwa wskazuje, to jest wiejski biznes. U nas na to są idealne warunki, bo mieszkamy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w połowie drogi pomiędzy Ojcowskim Parkiem Narodowym a Ogrodzieńcem. Obydwa miejsca są bardzo atrakcyjne turystycznie. Jura ma ogromny potencjał i od pewnego czasu ta agroturystyka za mną chodzi. W sumie czaimy się na działkę obok nas, bo to też jest w rękach rodziny żony i można tam postawić jakieś domki dla letników ;) Do tego sezon na Jurze trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni. A zimą też jest atrakcja, bo dwie wsie dalej mamy wyciąg narciarski, więc jak ktoś w góry nie jedzie na narty, to na taki mały stok może przyjechać. A co do przyjmowania obcych ludzi do domu, to u nas przecież góra jest osobnym mieszkaniem tak jakby i do tego drzwi na klatkę są zamykane zarówno na dole jak i na górze ;) Wielu ludzi utrzymuje się z wynajmowania pokoi, więc nie jest to chyba jakaś ekstremalnie niebezpieczna działalność. A w naszym rejonie brak tanich noclegów. Szkoda tylko, że żona jest przeciwna.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 15:16

Comano ja pochodzę z Pilicy :-)
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 15:16

a dokładniej z Pilicy.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 15:17

a dokładniej ze Sławniowa miało być.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 15:17

No to faktycznie u was mogłoby to wypalić my koło Częstochowy mieszamy i u nas oprócz jasnej góry to żadnych atrakcji
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 15:44

Ania, to ja mieszkam w Kąpielach Wielkich, rzut beretem :) To wiesz jakie u nas są piękne tereny. Myślałem też, żeby kupić działkę na Smoleniu i tam domki letniskowe postawić. Ostatnio, jak odbudowali zamek na Smoleniu, to się strasznie popularny zrobił. Jak tam czasem jeździmy, to za każdym razem stoi mnóstwo samochodów na rejestracjach zagłębiowskich i katowickich. Myślę, że i ludzie z dalszych okolic by przyjeżdżali, gdyby baza noclegowa była lepsza.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 15:54

tam teran jest bardzo ładny ale z pracą kiepsko
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 16:00

dziadki zmarli w tym roku i raczej już nie mam po co tam jeździć. ruiny zamków ostatni raz widziałam jakieś 3 lata temu
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 16:10

Dlatego ja pracuję w Sosnowcu, bo w moim fachu niestety ciężko znaleźć u nas dobrze płatną pracę. Okoliczne restauracje dają kucharzom na rękę najniższą krajową, albo 10 zł netto i jak ktoś chce zarobić godziwie, to musi pracować całymi dniami. Ale powiem Ci, że ostatnio Wolbrom odżył. Coraz więcej fabryk daje dobre wynagrodzenia. To już gorzej jest z Olkuszem, bo tam stanęli w miejscu, jedynie kopalnia dawała zatrudnienie.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 16:14

No to u nas szału z praca nie ma jedyny zakład gdzie robi pół Częstochowy to TRW a tak to dużo ludzi na Śląsk do pracy jeździ
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 16:19

U nas nawet funkcjonuje określenie "Miechowskie Ślązaki", bo masa ludzi z okolicy Miechowa wyjechała na Śląsk do pracy i już tam zostali. Przed świętami widać najbardziej jak wielu ich wyjechało, głównie przed 1 listopada. Jadą na groby przez Wolbrom, to już przez 2 dni przed świętem non stop sznur samochodów ciągnie w kierunku Miechowa na rejestracjach śląskich. Aniu to przyjedź odwiedzić rodzinne strony. Zamek się bardzo zmienił od tego czasu. Teraz jest tam rewelacyjnie. Chociaż 3 lata temu już się zaczęła odbudowa i wyglądał lepiej niż te ruiny. Teraz to nawet nie można go nazwać ruinami ;)
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 16:44

w sławniowie jest jeden zakład pracy i chyba wszyscy ze wsi tam pracują. Jakby nie było tak kiepsko z pracą to mogłabym się tam przenieść tym bardziej że tanio można kupić ziemię lub już nawet dom ze sporą działką.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 16:46

muszę córkę wziąść. Najbardziej ubolewam że pałac w Pilicy niszczeje. A taki piękny. szkoda...
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 16:47

teraz kuzyn próbuje sprzedać dom po dziadkach ze sporą działką i zabudową pod gospodarstwo i brak chętnych.
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 17:07

No tak, w Normie to i połowa Kąpiel i Strzegowy pracuje ;) A w pałacu w Pilicy nawet nigdy nie byliśmy. Teraz chyba ciężko jest sprzedać dom. Większość woli wybudować swój od podstaw. Albo młodzi wyjeżdżają do miasta, gdzie jest praca.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 17:39

to zapraszam do Pilicy. Jest co zobaczyć. Szkoda że niszczeje i nie chcą się właściciele dogadać.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 17:41

no u nas też jest pałac w Kruszynie niby jakaś amerykanka go kupiła i remontuje ale od kilku lat i jakoś nic tam nie widać ...jakoś nam się wydaje że jest tam tylko pranie pieniędzy
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 18:10

To musimy się wybrać. Tak blisko i wstyd, że jeszcze nie byliśmy. Kamila może być coś w tym, co piszesz.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 18:17

no bo to dziwne żeby tyle lat to remontować a nic nie było widać i wszystko zamknięte nie ma tam w ogóle wstępu...fakt że wymaga to ogromnych nakładów pieniędzy i czasu ale nie że kilka lat niby coś robią a nic nie widać ....bo kiedyś męża stróż tam wprowadził i mówił że mało co jest zrobione..a jest to pałacyk po Lubomirskich
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 18:19

Szkoda, że sprzedali taki zabytek. Mógł go samorząd odnowić i czerpać zyski z wejściówek. A teraz to nie wiadomo co kto z tym zrobi.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 18:20

coś ty gmina nie ma kasy ...jak na gazociąg nie mają a co dopiero mówić o pałacyku...fakt n pewno dochody by przynosił jakby był odremontowany ale cóż nie było na to kasy i sprzedali...
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 18:24

Szkoda...
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 18:25

no niestety ...ale dzisiejszym światem rządzą pieniądze niestety i taki przypadek nie jest jedyny
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 18:26

ten w pilicy kupiła od gminy pani JOHNSON (z tej firmy) ale potem nagle odnaleźli się spadkobiercy i chcieli od niej pieniądze wieć stoi i niszczeje bo się dogadać nie umieją.
Kamila Avatar

Kamila

25 listopad 2017, 18:27

no i w wielu przypadkach tak to właśnie wygląda ktoś coś kupi ale nie zależy mu na odremontowaniu bo są to ogromne pieniądze
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 18:36

jej zależało i zrobiła nawet ocielenie fundamentów ale teraz jak ma problemy ze spadkobiercami to stwierdziła że nie będzie kasy pakować jak się okaże że to nie jej.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 18:38

a to jest zabytek na szlaku orlich gniazd.
Ania Avatar

Ania

25 listopad 2017, 18:39

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/895867,co-sie-stanie-z-palacem-w-pilicy-po-smierci-milionerki,id,t.html
Marcin Avatar

Marcin

25 listopad 2017, 18:50

Pięknie wygląda, nawet nie odrestaurowany.
Monica Avatar

Monica

26 listopad 2017, 21:33

Bardzo ładnie
michalg12 Avatar

michalg12

26 listopad 2017, 22:16

Faktycznie piękny ;) moja Babcia mieszka w Zawierciu i nawet nie podejrzewałem, że tyle zabytków w okolicy. Wędrowałem tylko szlakiem orlich gniazd, a już 2 lata chodzi mi po głowie wycieczka w tamte strony, bo spać mamy gdzie więc koszty bliskie "0". Z agroturystyką to dobry pomysł, u nas cała Wisła, Ustroń itp się tylko z turystów utrzymują i to na wysokim poziomie utrzymują. A pracy jest tyle, że kucharza to się pół roku szuka i to przy pensji od 3,5k, bo każdy obiekt ma swoją restaurację... Latem rodziny z dziećmi, zimą narciarze, jesienią osoby chodzące po górach i cały rok osoby jeżdżące do sanatoriów
Marcin Avatar

Marcin

26 listopad 2017, 22:22

Michał, ja wiem, że u Was takie dobre warunki. Tylko żona mnie nie chce puścić w góry do pracy. Swego czasu nawet próbowałem ją namówić na prowadzenie schroniska w Beskidach, ale cały czas słyszę, że nie, bo nie ;)
michalg12 Avatar

michalg12

26 listopad 2017, 22:41

My mamy na oku taki dom do remontu na szlaku, ostatnia zabudowa przed lasem ;)
Marcin Avatar

Marcin

26 listopad 2017, 22:44

Nie kuś! ;) Moja żona niestety sceptycznie podchodzi do moich pomysłów na biznes i ciągle wypomina mi nieudane próby, w które wtopiłem taką kasę, że już dawno mogliśmy mieć ukończony dom. No ale jak się kawalerem było to się szastało. Teraz żona trzyma kasę i bez jej pozwolenia nawet złotówki nie wezmę ;)
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 05:39

No i dobrze że trzyma ktoś musi :) ja też trzymam kasę bo inaczej byśmy nawet fundamentow jeszcze nie mieli :p
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 08:35

Jednym słowem, tylko kobiety potrafią gospodarować kasą i wiedzą na co ją wydawać ;)
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 09:58

Comando dobrze że pilnuje a NIE BO NIE to bardzo dobre wytłumaczenie.
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 09:58

ja też w domu za księgową robię,
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 11:39

Oj to tak jak ja zeszyt mam i wszystkie wydatki zapisuje
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 11:43

ja też miałam le mi się już od jakiegoś czasu go uzupełniać. Od stycznia muszę do tego wrócić.
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 11:49

Ja tam wolę wiedzieć na co ile wydaje
Marcin Avatar

Marcin

27 listopad 2017, 12:10

Moja żona zapisuje tylko wydatki z budowy. Ale w większości w sklepach płacimy kartą, więc może sobie logując się do banku kontrolować wszystko i zawsze tak robi ;)
Ania Avatar

Ania

27 listopad 2017, 12:27

ja teraz od lipca nie miałąm czasu ale od stycznia może się zmotywuje
Kamila Avatar

Kamila

27 listopad 2017, 12:31

No ja tylko wydatki z budowy zapisuje... Codzienne sprawdzam też na koncie
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14