pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Podłogi

W naszym domu dziś rozpoczęliśmy układanie...

+4

W naszym domu dziś rozpoczęliśmy układanie płytek na podłodze. Zaczynamy od kuchni, bo zbliża się termin montażu mebli i trzeba być gotowym na czas. Pamiętajcie, by przy układaniu płytek zachowywać zalecenia producenta. Nasz (Cerrad) kazał przy układaniu płytek w kształcie deski na ogrzewaniu podłogowym zachować fugę o grubości 4mm. Przy ogrzewaniu podłogowym występują duże naprężenia betonu, a fuga ma ograniczać ewentualne pęknięcia płytek, które wywołane są naprężeniami. Stosujemy klej wysokoelastyczny klasy C2TE S1 Atlas Plus. Podłoże zostało wcześniej oczyszczone z pyłu i zagruntowane. Warto także pamiętać, że układając płytki na podłodze, należy zachować dylatacje, które są w wylewce. Oznacza to, że jeśli płytka przechodzi przez dylatację, należy ją przeciąć. W tym miejscu warto zamiast fugi zastosować spoinę silikonową, która nie musi być już tak gruba jak fuga. Kolejną istotną sprawą jest to, że płytki nie powinny być układane na "zakład" w połowie, tylko w 1/3, albo w 2/3 zależy z której strony patrząc ;)      

59 komentarzy

Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 13:17

My robimy minimalną wymaganą fugę na podłodze przy ogrzewaniu podłogowym. Chyba, że zdecydujemy się na płytki w większym rozmiarze to i fuga będzie większa. Kiedyś producenci wymyślili " bezfugowe " kładzenie płytek, czyli płytka przy płytce. Ale przecież podłoga pracuje i właśnie dzięki fugom nawet najmniejszym ryzyko pęknięcia jest małe.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 14:43

Aniu, jak napisałem, producent naszych płytek zaleca minimum 4mm fugi. Może nie wygląda to rewelacyjnie pięknie, ale jak się dobrze dobierze jej kolor, to efekt będzie zupełnie inny. A poza tym, lepsza większa fuga niż popękane płytki, gdyby faktycznie mniejsza miała im zaszkodzić, jak to pisze producent. Justyna, płytki są firmy Cerrad, co pisałem, a kolekcja nazywa się Lussaca Dust. Od razu nam wpadły w oko, gdy je zobaczyliśmy.
Monika Avatar

Monika

26 czerwiec 2017, 16:06

Plytki są przepiekne. Bardzo podobają mi sis plytkidrewnopodobne... Ale fuga ogromna... u nas na mieszkaniu (7lat temu wykanczane) miedzy plytkami jest wszedzie 2mm...
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 16:55

Monika, grubość fugi to zalecenie producenta płytek. Twierdzi, że na ogrzewaniu podłogowym musi być minimum 4mm. Wolimy nie ryzykować ewentualnymi pęknięciami. Natomiast dobrze dobrany kolor fugi zminimalizuje widoczny na zdjęciu efekt. Zawsze bardziej się rzuca w oczy, gdy fugi jeszcze nie ma.
Daniel Avatar

Daniel

26 czerwiec 2017, 17:26

W sklepie tak pięknie wyglądają te płytki ułożone bez fugi. Szkoda, że zmylają klientów. Ale u Was też świetnie. Czy te płytki będą łączone z podobnymi panelami podłogowymi?
Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 17:47

Najgorsze jest,że fugi zawsze się brudzą i tracą pierwotny kolor. Więc chyba nie ma sensu dobierać jasnych fug.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 17:52

Daniel u nas na całym parterze będą te płytki. Ania masz rację, fuga się brudzi, ale my planujemy je zaimpregnować. Może wtedy nie będą łapały brudu tak bardzo.
Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 18:23

Specjalnym sylikonem tak?
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 18:27

Sylikon będzie na wszystkich dylatacjach, bo tam fuga może pęknąć. Ale gdzieś słyszałem, że właśnie sylikon brudzi się po jakimś czasie. Natomiast my chcemy zaimpregnować jakimś środkiem o działaniu przeciwpleśniowym, który nabłyszcza fugę, jakby była polakierowana. Na razie nic konkretnego nie mamy upatrzonego, ale będziemy szukać, bo wiem, że są różne tego rodzaju preparaty. Tylko, że będzie sporo pracy z tym, bo nakłada się małym pędzelkiem, żeby nie pobrudzić płytek, bo ten środek jak już się płytki chwyci to nie da się zmyć.
Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 18:29

Masz na myśli fugę tzw epoksydową? Bo właśnie teraz coś znalazłam. Podobno są nienasiąkliwe i gładkie,dzięki temu brud nie wnika i zmieniają koloru.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 18:43

Nie, fuga epoksydowa to zupełnie coś innego. Ona faktycznie jest nienasiąkliwa, ale mega droga i nie opłaca się jej robić w całym domu. Do łazienki, zwłaszcza w kabinie prysznicowej czy przy wannie jest idealna. Mi natomiast chodzi o impregnat do fug, jak na przykład Atlas Delfin.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 18:45

O, tutaj masz link do czegoś takiego: https://www.artbud.pl/pl/p/Impregnat-do-plytek-i-fug-ATLAS-DELFIN/71
Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 18:48

Tylko nie napisali co jaki czas powtarzać taki zabieg. Nie chciałabym co tydzień jechać z gąbką po wszystkich płytkach ;)
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 18:58

Raz do roku wystarczy w zupełności ;) W dodatku w miejscach narażonych na wilgoć, jak łazienka. Tylko później trzeba dobrze wywietrzyć dom, bo to strasznie chlorem zajeżdża, przynajmniej ten Delfin. Nie wiem jak inne impregnaty, a jak pisałem, my jeszcze nie mamy wybranego środka. Ten akurat znam, więc może jednak on będzie u nas zastosowany.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 19:01

Aha, w opisie tego produktu jest informacja, że on nadaje się też do płytek. Ja bym jednak nie ryzykował. Gdzieś w sieci widziałem zdjęcia płytek potraktowanych właśnie Delfinem i uratować się ich już nie dało. To był jakiś dres szkliwiony, grafitowy i niestety przy fudze odbarwił. Więc z ciemnymi płytkami ostrożnie, najlepiej malować tylko fugę.
Anna Avatar

Anna

26 czerwiec 2017, 19:50

Właśnie też przed chwilą czytałam, że ktoś sobie ładnie załatwił łazienkę :D My będziemy mieli gres, więc chyba sobie odpuszczę. Wolę dopłacić i zrobić tą fugę epoksydową i mam nadzieję, że się sprawdzi.
Marcin Avatar

Marcin

26 czerwiec 2017, 20:04

Na pewno się sprawdzi fuga epoksydowa. My też chcieliśmy ją do łazienki, ale płytki układa u nas szwagier, który nie jest zawodowym fliziarzem, tylko samoukiem. Na fudze epoksydowej nigdy nie pracował i obawiał się, że może ją źle położyć, bo ponoć inaczej się ją nakłada niż zwykłą. Więc stanęło na zwykłej. Ale żona zawsze wszystko po kąpieli wyciera do sucha, więc pewnie problemu z wilgocią i brudzącą się fugą nie będzie ;)
Beata Avatar

Beata

27 czerwiec 2017, 12:20

kurcze z tymi fugami i dylatacjami to jest temat rzeka :) każdy zaleca co innego, u nas fuga 2mm, dylatacje nie wszędzie, ale mam nadzieję że obędzie się bez pękania :) zapas płytek w razie czego zostawiony :)
Marcin Avatar

Marcin

27 czerwiec 2017, 13:53

Dokładnie, każdy producent ma inne wytyczne. Ale warto ich przestrzegać, bo później w razie czego, może nie uwzględnić reklamacji, bo stwierdzi, że za mała fuga została zastosowana. U nas pewnie też trochę płytek zostanie, więc w razie czego będzie zapas. Jednak liczę, że nigdy nie będzie trzeba wycinać pojedynczych płytek, bo pękły.
Arkadiusz Avatar

Arkadiusz

28 czerwiec 2017, 05:12

Comando sam układasz czy masz ekipę do płytek?? Możesz kogoś polecić?
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 07:00

Mam szwagra, specjalistę od wszystkiego :) On nam wszystko wykańcza popołudniami po pracy, dlatego też idzie znacznie wolniej niż z ekipą.
Beata Avatar

Beata

28 czerwiec 2017, 11:10

ale jaka oszczędność... u nas położenie płytek podłogowych na 70m2 kosztowało 3850zl....
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 12:01

No niestety, wszystko kosztuje. Idealnie byłoby umieć zrobić to samodzielnie, ale nie każdy ma takie zdolności.
Anna Avatar

Anna

28 czerwiec 2017, 12:03

Nasze to jest docelowe gniazdko, więc chcemy żeby wszystko było wykonane fachowo. A do tego nie mamy czasu na samodzielne wykańczanie.
Beata Avatar

Beata

28 czerwiec 2017, 12:05

my co się da robimy sami, ale do płytek nawet nie myśleliśmy żeby się przymierzać :)
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 12:08

Aniu, to, że u nas robi szwagier, nie znaczy, że nie jest fachowo. Gwarantuję, że nikt lepiej by nam tego nie zrobił, bo on jest bardzo dokładny. Jak widzę na różnych forach zdjęcia, które umieszczają ludzie, dokumentujące pracę ich "fachowców" za kupę kasy, to się cieszę, że brat żony ma smykałkę do takich rzeczy i się nauczył, bo nie chciałbym później całe życie patrzeć na krzywe płytki, albo skuwać podłogę, bo się fliziarzowi nie chciało płytki równo klejem wysmarować, tylko kleił "na placki", bo szybciej i po kilku latach cała podłoga spękała.
Beata Avatar

Beata

28 czerwiec 2017, 12:11

zgadzam się z comando, czasami pasjonaci zrobią coś dużo lepiej niż pseudo fachowcy :) a jeszcze jak ktoś robi sam dla siebie to tym bardziej się do tego przyłoży :)
Anna Avatar

Anna

28 czerwiec 2017, 12:17

Ja tam nie wiem jak robi Twój szwagier, a miałam na myśli mnie nie męża że zrobilibyśmy niefachowo. Ekipę akurat mamy bardzo dobrą :) . A na "taką" pasję to trzeba mieć czas, jeśli chcesz się wprowadzić w normalnym czasie a nie czekać na dom 3 lata.
Anna Avatar

Anna

28 czerwiec 2017, 12:17

i męża miało być ;)
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 13:06

Nie narzekamy na czas wykańczania. Fakt, że ekipa zrobiłaby to szybciej o wiele, ale dlaczego mamy płacić obcym osobom, skoro może to zrobić ktoś z rodziny. Nie spieszy nam się jakoś bardzo, zwłaszcza, że budowę zaczęliśmy w kwietniu zeszłego roku, a wprowadzamy się na przełomie sierpień/wrzesień. Chyba nie jest to najgorszy czas ;) Też uważam, że jak się czegoś nie umie robić, to się tego nie powinno za wszelką cenę próbować samemu. Dlatego ja nie będę się brał za układanie płytek, bo zwyczajnie tego nie umiem. Jednak, jeśli szwagier umie, to wolę wziąć jego niż ekipę ;)
michalg12 Avatar

michalg12

28 czerwiec 2017, 13:44

Kafelki to będzie już deser ;) Jako nastolatek w wakacje bawiłem się w takie rzeczy w domu rodziców, później teściów... Teraz to już nawet w karo na ścianie ułożę ;) A w naszym przypadku wolniej znaczy taniej, więc próbujemy ;)
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 13:47

Michał, to zazdroszczę bardzo, ja w swoim życiu nauczyłem się tylko gotować i na razie na tym poprzestaję. Jak mi się znudzi, to się przekwalifikuję, bo przy budowie domu zauważyłem, że w budowlance całkiem nieźle się zarabia ;)
Anna Avatar

Anna

28 czerwiec 2017, 13:52

Karo to już wyższa szkoła jazdy ;)
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

28 czerwiec 2017, 20:29

My będziemy kłaść płytki sami, ale w piwnicy.
Marcin Avatar

Marcin

28 czerwiec 2017, 20:48

I bardzo dobrze, zawsze to jakaś oszczędność :)
Beata Avatar

Beata

29 czerwiec 2017, 11:14

płytki dobre do kładzenia, czy powyginane?
Marcin Avatar

Marcin

29 czerwiec 2017, 15:09

Niestety trafiają się też nierówne. Standard przy takich płytkach, niestety.
hobi Avatar

hobi

29 czerwiec 2017, 15:14

Czemu przecinac płytki na delegacji ? Naprężenia ?
Marcin Avatar

Marcin

29 czerwiec 2017, 15:22

hobi, płytka, która nie została przecięta na dylatacji, prędzej czy później pęknie. Wolimy zrobić kontrolowane nacięcie, które zostanie zamaskowane sylikonem niż patrzeć na popękane płytki. Nacięcia doradził nam doświadczony fliziarz, który twierdzi, że jeszcze nie widział, by płytka nie pękła na dylatacji. Cięcie płytek w miejscu dylatacji zalecił także producent.
Marcin Avatar

Marcin

29 czerwiec 2017, 15:22

hobi, płytka, która nie została przecięta na dylatacji, prędzej czy później pęknie. Wolimy zrobić kontrolowane nacięcie, które zostanie zamaskowane sylikonem niż patrzeć na popękane płytki. Nacięcia doradził nam doświadczony fliziarz, który twierdzi, że jeszcze nie widział, by płytka nie pękła na dylatacji. Cięcie płytek w miejscu dylatacji zalecił także producent.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

29 czerwiec 2017, 15:29

Nie wgłębiałam się w temat dylatacji. Na czym to polega w praktyce. Teorie znam. Jak to się robi?
Marcin Avatar

Marcin

29 czerwiec 2017, 16:52

Jak się robi dylatację? Zrobią Ci ją panowie od wylewki. Później kładąc płytki trzeba w miejscu dylatacji zrobić fugę, a jak nie wyjdzie fuga, bo są płytki na przekładkę, to trzeba je przecinać. Wrzucę kiedyś zdjęcie, jak to wygląda.
Agnieszka Avatar

Agnieszka

30 czerwiec 2017, 08:43

Chętnie też bym zobaczyła zdjęcie. Przymierzamy się do wyboru gresu bardzo podobnego do Waszych płytek :) Tylko chciałabym by kolorystycznie bardziej wpadał w odcień szarości, ale jeszcze się nie zdecydowałam. Co będzie na podłogach na poddaszu?
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 09:33

uwAga ten nasz gres na wystawie też był bardziej szary. W rzeczywistości każda płytka jest inna i wychodzi w zasadzie taka mozaika. Wrzucę dziś zdjęcia większej części podłogi, bo kuchnia jest już cała gotowa i tych cięć, które robimy na dylatacji.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

30 czerwiec 2017, 19:37

I silikon na nacięcia? Ale to będzie widoczne. A w ogóle to są jakieś miejsca wyznaczone do wykonania dylatacji?
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 19:42

Tak, są wyznaczone miejsca. Dylatacja jest zawsze w każdym przejściu, przy kominach, które wystają poza ścianę, przy wykuszach i na powierzchniach, które przekraczają 17m2 (wtedy "tnie" się wylewkę w pomieszczeniu przez środek).
marek.wojas1 Avatar

marek.wojas1

30 czerwiec 2017, 21:54

Teraz zauważyłem - cerrad. To są klinkierowe płytki?? Myślałem że cerrad tylko klinkier produkuje?
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 08:24

Tak Marek, oni to nazywają klinkierem ;)
Leokadia Pawełek Avatar

Leokadia Pawełek

02 lipiec 2017, 15:30

Bardzo dobrze, że stosujecie klej wysokoelastyczny. Jest droższy, ale na ogrzewanie podłogowe z pewnością znacznie lepszy niż te mniej elastyczne.
To_mek Avatar

To_mek

02 lipiec 2017, 21:04

Klej ze zdjęcia wcale nie jest nie wiadomo ile droższy od innych przeznaczonych do ogrzewania podłogowego, a mniej elastycznych. Przy układaniu na całym parterze płytek może to wyjść jakieś 150 - 200 zł. Różnica żadna przy poczuciu pewności, które daje.
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 07:53

Dokładnie w tych okolicach wyjdzie nam różnica ceny pomiędzy Atlasem Plus, a innym klejem mniej elastycznym. Nie jest to jakoś szczególnie duży koszt, więc myślę, że warto.
hobi Avatar

hobi

03 lipiec 2017, 08:00

Comando dawniej nikt nie nacinal płytek i nic nie pekalo myślisz że teraz pęka ? Może Cię w bolą robi fliziarz
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 08:03

sądzę, że kiedyś ogrzewanie podłogowe nie było tak popularne jak dzisiaj, a to właśnie w tym przypadku płytki pękają....
hobi Avatar

hobi

03 lipiec 2017, 08:06

No 20 - 30 lat temu pewnie nie ale 5 - 10 tak i jakoś nic się nie dzieje
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 08:15

Hobi tu chodzi też o format płytki. Nie trzeba ciąć takiej, gdzie wszystkie fugi idą w jednej linii, czyli na przykład kwadratowej, bo można ułożyć do dylatacji i w jej miejscu zrobić fugę. Inaczej jest przy płytce w kształcie deski, bo one przechodzą przez dylatację, bo nie da się układając na przekładkę zrobić fug przy każdej płytce w jednej linii. Ale nie musisz się stosować do tych zaleceń, przecież nikt nikogo pod rygorem kary do tego nie zmusza. Ja stosuję się do zaleceń producenta płytek, bo taką mi dał instrukcję ich układania.
michalg12 Avatar

michalg12

03 lipiec 2017, 08:42

Dowiadywalem się i u rodzicow byly robione dylatacje, jest ogrzewanie podlogowe, polozone są plytki o wymiarach 60x60 i nie byly ukladane do dylatacji ani nacinane. Podloga uzytkowana jest prawie 15 lat i nic nie pękło, ale moze to szczescie albo inny gatunek płytek, bo czasem producent producentowi nie rowny... A plytki kladl tata, wiec nawet nie wiedzial że można tak nacinac ;)
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 09:04

Michał, bardzo dobrze, że nie pękło. My jednak wolimy się zabezpieczyć i zrobić tak, jak radził producent.
Ewelina Avatar

Ewelina

04 lipiec 2017, 09:48

Ciekawe jakie będą w użyciu
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14