pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Ocieplenie poddasza

Prace przy ocieplaniu stropu na poddaszu cały...

+4

Prace przy ocieplaniu stropu na poddaszu cały czas trwają. Skończyliśmy już klatkę schodową. Jak widzicie, szpachlowane są tylko łączenia płyt i dziury po wkrętach. Na szpachlowanie całych płyt szkoda czasu i pieniędzy. Pomaluje się jeden raz więcej sufit i będzie dobrze. Przynajmniej robocizna darmowa przy malowaniu, bo to robimy sami, a specjalistami od gładzi nie jesteśmy, więc tu już byłaby potrzebna pomoc. Na wełnę stosowaliśmy zwykłą folię aluminiową o gramaturze 110. Jej koszt to około 2,3 zł za m2, a markowa folia - Isover kosztuje 11 zł za m2. Także, jeśli będziecie ocieplać u siebie strop, to pamiętajcie, że nie warto kupować markowej folii, gdyż jej koszt będzie niewiele niższy od kosztu jednej warstwy wełny mineralnej o grubości 15 cm. Teraz pasuje, żeby żona pomalowała sobie sufit, bo ona ma już w tym wprawę. Jak już kiedyś wspominałem, wykonanie tynku dekoracyjnego na klatce schodowej raczej zostawimy na wiosnę, żeby można było spokojnie wietrzyć po skończonych pracach, a teraz już jest za zimno i mogłoby bardzo ciągnąć do domu.     

36 komentarzy

Kamila Avatar

Kamila

06 listopad 2017, 16:11

Oj żonę do malowania gonisz :p widać efekty waszej pracy :) a z tą folią dobrze wiedzieć za isover pewnie się płaci za firmę a nie różni się od tej tańszej
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 16:15

Żona cały parter malowała i nieźle jej to wyszło. Ja tylko pomogłem jej z sufitem w salonie i holu, bo faktycznie malować ponad 30m2 stojąc na drabinie z głowa do góry, wcale nie jest przyjemne. Ale tak poza tym, to sama dzielnie walczyła, robiąc to pierwszy raz i wyszło jej bardzo dobrze ;) Teraz to już w ogóle będzie mistrzem malowania, to da rade z takim małym sufitem. Na razie więcej nie robimy. Na reszcie poddasza kładziemy tylko folię i tak zostawiamy. Nawet płyt k-g nie będzie, bo szwagier ma już dość tego roku i chce sobie chłopak trochę odpocząć od prac wykończeniowych, a bez niego wiele nie zrobimy.
Kazimierz i Lidia Avatar

Kazimierz i Lidia

06 listopad 2017, 16:27

Masz pracowita żonę no i do tego jeszcze zdolna podziwiam
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 16:33

K+L tu się zgodzę w 100% :)
Marjósz Avatar

Marjósz

06 listopad 2017, 16:37

Ja bym szpachlowanie całość. .. nie tak dużo więcej roboty a z łączenia mi jest tak ze wydaje ci się ze masz wszystko równo pomaluja sz i nagle staniesz pod właściwym kątem. .. światło tez padnie pod właściwym kątem i lipa widać łączenia nie ma siły żeby przy szlifowanie ich nie wysLifowac głębiej niż lico płyty ... ja u rodziców robiłem obiema metodami i jednogłośnie stwierdzenie że szpachlowanie łączenia a i owszem jest szybciej ale to lipa na którą można sobie pozwolić jak robisz sam dla siebie jak robi ci firma to z tymi co gadałem i ciesza się dobrą opinią zalecają szpachlowanie całość bo to daje 100 procent pewności na piękną powierzchnię... po wkrętak tez wychodzą po czasie ciemne kropki... przy szpachlowanie całości nie ma tego efektu... a i polecam ci gladz gipsowa atlas rapid we wiaderku gotowa masa ale... ekipa która mi robiła zuzyla 8 wiaderka na 80 metrach kw sufitu przy dwukrotnej warstwie... wyjdzie ciut drorzej ale super wygoda otwierasz i jedziesz zamykasz i za jakis czas otwierasz i znowu robisz niema mieszania strat materialu itd... ja od tej pory jak mi robili gotowa masa to od dzis tylko to bede uzywal... za 8 wiaderek dalem okolo 200 zl wg mnie spoko i oszczednosci na zaprawie w worku to nie oszczednosci... spoiny wczesniej robili gipsem firmy stabil podobno mocniejsze są spoiny po takim zabiegu...
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 16:45

My też zawsze stosujemy gładź gotową, nie mieszamy. Firma mi niestety nie robi, tylko szwagier i jemu też się trochę spieszy, żeby to jak najszybciej skończyć. Przyznam Ci szczerze, że szwagier u siebie szpachlował tylko na łączeniach i wyszło mu idealnie. Ale rozważymy jeszcze to, co piszesz.
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 17:03

No właśnie z tym ocieplaniem to nie za bardzo, bo ciężko się robi, szwagier przyjeżdża po pracy albo przed, ja nie zawsze jestem w domu, kiedy on może przyjechać i tak się bawimy z tym. Ale może za kilka dni już skończymy, bo ta wełna nas dobija.
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 17:03

No właśnie z tym ocieplaniem to nie za bardzo, bo ciężko się robi, szwagier przyjeżdża po pracy albo przed, ja nie zawsze jestem w domu, kiedy on może przyjechać i tak się bawimy z tym. Ale może za kilka dni już skończymy, bo ta wełna nas dobija.
Kamila Avatar

Kamila

06 listopad 2017, 18:06

Powoli i zrobicie ważne że ma kto pomagać :) jak się robi po godzinach to idzie wolniej wiadomo
michalg12 Avatar

michalg12

06 listopad 2017, 19:48

Super Żona ;) myślę, że nie musicie gipsować całości, bo to tylko rozwiązanie do wiosny i po co sobie dodatkową robotę dokładać...
Ania Avatar

Ania

06 listopad 2017, 20:20

przynajmniej już wam z góry wiać nie będzie. A jak żona lubi malować to nie protestuj. Ja mojego męża zawsze wyganiam bo tez lubię malować.
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 20:22

Żona nie lubi malować, ale ktoś to zrobić musi. Jak ma nade mną stać i mówić, że źle robię, to najlepiej, żeby malowała sama ;)
Kamila Avatar

Kamila

06 listopad 2017, 20:24

Kazał Pan musiał sam :) ważne że ktoś to robi... Ja pewnie też będę musiała sama malować
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 20:27

Ja tam się wyrywać nie będę. Mogę zagruntować, ale niech żona sama maluje, bo coś zepsuję i będę słuchał do następnego malowania, że brzydko zrobiłem. Jak ona coś zepsuje, to przynajmniej będzie miała pretensje do siebie, a ja będę miał spokój od narzekania ;)
Ania Avatar

Ania

06 listopad 2017, 20:43

to chyba że tak. Ale w sumie Ci się nie dziwie że nie chcesz słuchać zrzędzenia nad uchem.
Marcin Avatar

Marcin

06 listopad 2017, 21:34

Po prostu moja żona jest pedantyczna i drażni ją każda niedoskonałość.
Monika Avatar

Monika

07 listopad 2017, 08:28

To tak jak u mnie.. jakby mój mąź się za coś miał brać to wolę żeby lepiej tego nie robił:) Sama bym chyba lepiej zrobiła...
Marcin Avatar

Marcin

07 listopad 2017, 08:52

No ja muszę się przyznać, że jestem mistrzem prowizorek. Nie lubię prac remontowo-budowlanych, bo nigdy nie było mi to potrzebne. U mnie w bloku wszystkie naprawy robił ojciec, ja się nigdy do tego nie garnąłem. Teraz się okazało, że trzeba robić coś samodzielnie, bo wszystko kosztuje, więc musiałem się paru rzeczy nauczyć, popróbować zrobić. Ale nie jestem za bardzo dokładny, a dla mojej żony musi być idealnie, bo po prostu lubi jak jest dokładnie. Dlatego niech maluje sama ;)
michalg12 Avatar

michalg12

07 listopad 2017, 09:12

To chyba w większości małżeństw tak działa... ;)
Marcin Avatar

Marcin

07 listopad 2017, 09:16

Zawsze tak jest, bo to w końcu kobiety są perfekcjonistkami i ma być po ich myśli. Dla mężczyzny wystarczy, że są ściany i ma się na czym usiąść. A dla kobiety te ściany muszą jeszcze odpowiednio wyglądać, a to na czym się siedzi nie dość, że ma wyglądać, to jeszcze musi mieć inne pożądane cechy ;)
Ania Avatar

Ania

07 listopad 2017, 11:32

bo my po prostu widzimy każdy szczegół, niedociągnięcie, dlatego nam tak ciężko dogodzić.
Marcin Avatar

Marcin

07 listopad 2017, 11:59

To akurat prawda, dostrzeganie szczegółów jest typowo kobiecą przypadłością ;)
Ania Avatar

Ania

07 listopad 2017, 13:22

to jest nasza zaleta
Marcin Avatar

Marcin

07 listopad 2017, 13:44

Z jednej strony tak, bo wtedy przy pracach budowlanych wszystko jest zrobione idealnie, ale ile się człowiek musi namęczyć, żeby kobietę zadowolić ;) Chociaż przyznam, że mój szwagier, który robi u nas wykończeniówkę też taki dokładny i szczegółowy jest. Mówię na niego SS-man, bo cały czas mnie goni do sprzątania, wszystko mu nie pasuje, bo narzędzia zostawiam, gdzie popadnie. Musze mu dziś na poddaszu posprzątać, bo już narzekał, że bałagan mamy i mu się źle robi. A tu jeszcze tyle roboty nam zostało.
Ania Avatar

Ania

07 listopad 2017, 13:58

taki system pracy jest lepszy (jak jest posprzątane) .
michalg12 Avatar

michalg12

07 listopad 2017, 22:15

Podobne określenie na takie usposobienie osoby, z którą się mieszka to House Gestapo ;)
Marcin Avatar

Marcin

08 listopad 2017, 07:30

Michał, to by pasowało do mojej żony ;)
Kamila Avatar

Kamila

08 listopad 2017, 07:33

Oj nie mów comando że żona aż tak wszystkiego pilnuje... Jest po prostu bardziej dociekliwa i dokładna :)
michalg12 Avatar

michalg12

08 listopad 2017, 07:33

Właśnie nie chciałem tak wprost o Zonach napisać; ) ale potwierdzam
Kamila Avatar

Kamila

08 listopad 2017, 07:34

Okropni jesteście :p
Marcin Avatar

Marcin

08 listopad 2017, 07:45

Dokładnie o to chodzi, żony są dokładne, wszystko musi być po ich myśli. Ale to w końcu cały ich urok :D
Ania Avatar

Ania

08 listopad 2017, 11:04

nie ładnie !! Ale chyba aż tak źle Wam nie jest, co?
Marcin Avatar

Marcin

08 listopad 2017, 12:16

Mnie jest bardzo dobrze! :)
michalg12 Avatar

michalg12

08 listopad 2017, 17:28

Pewnie, że cudownie :) Raj na ziemi :) i oby zawsze tak było ;)
Kamila Avatar

Kamila

08 listopad 2017, 17:30

nooo i taka odpowiedź nas satysfakcjonuje :D
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14