pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Podłogi

+5

Proszono mnie, bym dodał zdjęcie cięć płytek wykonywanych w miejscu dylatacji na wylewce. U nas wygląda to w taki sposób. Szczelinę pozostawiamy minimalną, by jedynie można było wcisnąć w nią sylikon. Od razu pokazuję większy kawałek naszej podłogi. Kuchnia jest już skończona.  

41 komentarzy

Daniel Avatar

Daniel

30 czerwiec 2017, 17:47

Kurcze, smutne, że tak trzeba ciąć tak ładne płytki. To podobno jest zaletą wylewek anhydrytowych, że nie ma takiej rozszerzalności i nie trzeba robić dylatacji. Kiedy przyjeżdżają meble?
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 18:01

Postaramy się dobrać sylikon możliwie najlepiej i może nie będzie to tak widoczne. Niestety w wielu miejscach się spotkałem z tym, że na ogrzewaniu podłogowym płytki są cięte na dylatacjach. Niektórzy mówią, że dla bezpieczeństwa trzeba ciąć nawet na posadzkach, gdzie nie ma podłogówki. To też jest zabezpieczenie dla producenta, podobnie jak tak duża fuga. Nie ma to już tak dużego uroku jak płytki z małą fugą, ale chcemy być spokojni, że w razie jakichś problemów z płytkami producent nie odmówi nam uznania reklamacji, bo po naszej stronie wynikły błędy związane z układaniem płytek.
Daniel Avatar

Daniel

30 czerwiec 2017, 18:03

Szkoda, że nie ma jakiegoś systemu płytek jako posadzki pływającej :D
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 18:06

No nie, przydałoby się i to bardzo ;)
Daniel Avatar

Daniel

30 czerwiec 2017, 18:07

Comando, tak z innej beczki, to podziwiam, że samemu kładziecie płytki. Też chcę zrobić trochę rzeczy sam, ale przed płytkami mam absolutny lęk.
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 18:12

U nas kładzie płytki szwagier. Nie jest fachowcem w tej dziedzinie, ale pracował trochę w budowlance, szybko się uczy nowych rzeczy, jest zaradny, dokładny i się wyszkolił. Jakby nie on, to musielibyśmy mieć fachowca. Ale powiem Ci, że oglądamy zdjęcia, które ludzie wrzucają na różne fora, z fuszerek jakie im za grubą kasę ktoś odstawił i naprawdę cieszę się, że szwagier ma tę umiejętność, bo zdarzają się fachowcy, przy których pozostaje jedynie siąść i płakać.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

30 czerwiec 2017, 19:35

I to tak będzie widoczne to nacięcie na dylatacji?
Marcin Avatar

Marcin

30 czerwiec 2017, 19:39

Justyna, ono będzie zasylikonowane. Nie powinno się wtedy bardzo rzucać w oczy, ale nie będzie też zupełnie niewidoczne.
Agnieszka Avatar

Agnieszka

30 czerwiec 2017, 20:31

U nas płytki będzie kładł tata. Ciekawa jestem czy wpadnie na to, by je przyciąć ;)
Daniel Avatar

Daniel

30 czerwiec 2017, 20:34

Nawet jak nie wpadnie, to chyba trzeba mu napomknąć :-)
michalg12 Avatar

michalg12

30 czerwiec 2017, 20:46

W domu rodzinnym od 15 lat mamy płytki na podłogówce, kładł je tata (amator), nie ma ani jednego przecięcia i nigdy się nic nie działo. Powierzchnia salonu i kuchni ok 50m2 ;) ale może to szczęście...
Agnieszka Avatar

Agnieszka

30 czerwiec 2017, 20:56

Właśnie do tej pory nigdy się z tym nie spotkałam wcześniej... Tata w wielu miejscach kładł już płytki, m.in u siebie, gdzie ma otwartą przestrzeń (salon + kuchnia + otwarta sypialnia) a na niej jednolite płytki. Nigdzie nie ma żadnych przycięć zrobionych a płytki trzymają mu się latami, żadna nie pękła. Wiadomo, że jak producent zaleca to niby powinno się tak wykonać (tak jak z fugami), by potem mogli ewentualnie rozważyć reklamację a nie od razu ją odrzucić, ale musimy jeszcze przemyśleć temat :)
Daniel Avatar

Daniel

30 czerwiec 2017, 21:18

Hmm...ciekawe. Może nieraz warto zaryzykować, bo szkoda tak ciąć takich ładnych płytek.
Monika Avatar

Monika

30 czerwiec 2017, 21:46

Ja rowniez widzialam wiele domow gdzie bylo ogrzewanie podlogowe i nigdzie nie bylo takiej dylatacji na plytkach... A plytki swoją droga cudne.
marek.wojas1 Avatar

marek.wojas1

30 czerwiec 2017, 21:50

Jakie to płytki?? Gres??
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 07:45

Bo kwestia cięcia płytek nie dotyczy każdego ich rodzaju. Nie trzeba ciąć płytki kwadratowej, gdyż tam fugi zawsze są w jednej linii. Natomiast płytka w kształcie deski musi być przecięta, bo ją układa się na przekładkę, a nie w rzędach jak płytki kwadratowe czy prostokątne. To jest zasadnicza różnica i to trzeba uwzględnić. Nam nie tylko producent doradził takie rozwiązanie, ale też znajomy fliziarz z długoletnim stażem, który uważa, że tak musi być, bo płytki będą pękały. Zwróćcie też uwagę na jedną rzecz, piszecie, że od 15 lat macie płytki na podłodze bez przecięć i nic się z nimi nie dzieje. Tylko, że jest wielce prawdopodobne, że 15 lat temu nikt nie robił dylatacji w wylewce, bo dawniej tego nie stosowano, taka prawda. To nie jest tak, że my sobie tniemy płytkę, bo mamy takie widzi mi się. Tam pod spodem jest przecięta wylewka. Nie wiem czy muszę tłumaczyć, po co tnie się wylewkę, ale pokrótce to nakreślę. Jeśli wylewka jest przecięta w progu, to w razie osiadania budynku czy posadzki, będzie się wylewka łamała na tym przecięciu. Jeśli wylewka złamie się na przecięciu, a płytka nie została przecięta w tym samym miejscu (lub nie zrobiono tam fugi), co wylewka, to ona nie wytrzyma tego naprężenia i pęknie, bo jest na sztywno przyklejona do wylewki. Niby kleimy na wysokoelastycznym kleju klasy S1, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Z kimś tu kiedyś rozmawiałem na temat układania płytek na dylatacji w wylewce. Rozmowa toczyła się w dzienniku Żaka. Ten użytkownik forum poparł to, co ja Wam teraz piszę i wysłał mi przekrój poprawnie wykonanej okładziny z gresu. Załączam link do rozmowy, jeśli ktoś jest zainteresowany poprawnym układaniem płytek: https://www.budogram.pl/dzienniki/post/51401 Marek, tak to jest gres.
michalg12 Avatar

michalg12

01 lipiec 2017, 08:19

I juz wiemy, ze musimy dowiedziec sie wiecej, bo w kuchni będą płytki podobne do twoich. U rodzicow chyba nie ma dylatacji - to tez muszę jeszcze sprawdzic i sie dowiedzieć; ) dzięki za naswietlenie tematu
michalg12 Avatar

michalg12

01 lipiec 2017, 08:24

A jak wyznaczaliscie na wylewce miejsca, gdzie powinna byc dylatacja?
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 08:56

Michał dylatację robili nam panowie od wylewki, bo oni wiedzą gdzie to dać. Na moje oko dali ich zbyt dużo. Niektóre szwagier zszywa, żeby nie ciąć wszędzie płytek. Zorientuj się dobrze jak układać. Powiem Ci, że różnie fliziarze doradzają. My posłuchaliśmy pana, który jest znajomym teścia i ma naprawdę dużą wiedzę i umiejętności. On bezwzględnie kazał ciąć płytki w miejscach dylatacji, a jeśli mamy za dużo dylatacji to "zszywać" je. Szkoda, że nie wiedzieliśmy przed robieniem wylewki, jakie będą płytki, bo wtedy można by pozaznaczać ekipie od wylewek miejsca, gdzie dylatacja ma być. No a tak zrobili sami. Nie powiem, żebym był z tego zadowolony, bo mamy ich bardzo dużo, ale nasz kierownik stwierdził, że lepiej, by było więcej dylatacji niż żeby wylewka pękała samoczynnie, gdzie jej się pęknie, a razem z nią płytki.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

01 lipiec 2017, 10:15

Jeśli dylatację robią w losowo wyznaczonych miejscach to lepiej zrobić to gdzieś w niewidocznym miejscu. Płyta najwięcej pracuje na środku pomieszczeń to wydaję mi się, że tam powinna być wykonana dylatacja.
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 10:25

Justyna, a kto mówi, że robią w losowo wybranych miejscach? Oni wiedzą, gdzie ma być zrobiona. Zresztą już Ci pisałem, że dylatacja musi być: w przejściach, przy kominach, które nie są w ścianie, przy wykuszach i na powierzchniach, które przekraczają 17m2. To nie są miejsca wybrane losowo. Kto Ci coś takiego powiedział?
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 10:29

U nas jest za dużo dylatacji, bo w przejściach robili po 2, na wewnętrznej i zewnętrznej linii otworu drzwiowego. Wystarczyłaby jedna, ale jak widać są różne szkoły, bo nasz kierownik twierdzi, że nie zaszkodzi, gdy są dwie.
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 10:55

Justyna, wytłumaczę Ci to jeszcze tak, pisałaś, że masz salon 30m2. On na pewno będzie przecięty dylatacją na pół. Jak masz wymiar płytek, które chcesz kłaść na podłodze, to możesz wymierzyć, w którym miejscu dokładnie zrobić dylatację, żeby była tam fuga. Może się okazać, że wtedy dylatacja nie wyjdzie na środku tylko będzie przesunięta trochę w bok. I wtedy nie ma problemu, by to przesunąć. Ale jak nie znasz wymiaru płytek, to po prostu zrobią dylatację na środku i wtedy przy układaniu płytek trzeba się do tego dostosować. Najlepiej jest zacząć od dylatacji i układać tak, by płytkę docinać przy ścianie, a na dylatacji, żeby była fuga - koniecznie sylikonowa. Tylko, że wtedy najprawdopodobniej i tak będzie trzeba przeciąć płytki w innym miejscu na dylatacji, bo to nie jest możliwe, żeby tak idealnie wszędzie wyszły fugi na dylatacjach. Szkoda, że nie mam zdjęć z widocznymi dylatacjami, bo one tak średnio się odznaczają na zdjęciach. Nie wiem czy teraz rozumiesz, o co mi chodzi.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

01 lipiec 2017, 18:41

Wiesz mi tak czasami jak krowie na rowie trzeba ;). Żarty żartami, ale czasami niektórych rzeczy dowiaduję się już w trakcie pracy, że trzeba je zrobić. To w takim razie najlepiej będzie jak już przy wylewkach będę miała wybrane płytki...trudna ta budowa zaczyna się robić :)
Marcin Avatar

Marcin

01 lipiec 2017, 18:48

A jeszcze lepiej będzie, jak na budowę zaprosisz pana, który te płytki będzie układał. On wymierzy znając rozmiar płytek, gdzie powinny być dylatacje, żeby później nie było problemów z cięciem płytek. Zaznaczy na ścianie, gdzie zrobić dylatację i ekipa od wylewek tak to wykona. Tylko miej świadomość, że nie unikniesz przechodzenia płytek przez dylatację, jeśli planujesz tak jak my na całym parterze płytki drewnopodobne. Ze względu na to, że układa się je na zakład, to zawsze w przejściu będzie przez nie przechodziła dylatacja. Jeśli planujesz panele, to masz problem z głowy, bo one nie są sztywne jak płytka i nie przykleja się ich do podłogi. Najgorzej jest właśnie z układaniem płytek drewnopodobnych we wszystkich pomieszczeniach. My niestety nie mieliśmy wiedzy o tym wszystkim przed robieniem wylewki i dlatego w niektórych miejscach (poza przejściami z jednego pomieszczenia do drugiego) płytki będą musiały być cięte, a można było tego uniknąć, jakbyśmy znali rozmiar płytek i zaznaczyli miejsca, gdzie ma być dylatacja. Ale cóż, człowiek zawsze mądry po szkodzie. Teraz przynajmniej mogę innych ostrzegać przed takimi błędami, jak my popełniliśmy.
Leokadia Pawełek Avatar

Leokadia Pawełek

02 lipiec 2017, 15:28

Może ta szczelina dylatacyjna nie wygląda na razie zbyt efektownie, bo jeszcze nie jest zasylikonowana, ale tak jak Wy uważam, że trzeba stosować się do zaleceń producenta. Po co mieć później problemy z płytkami. Wiadomo, że producent może dawać takie wytyczne asekuracyjnie, bo jakby płytki popękały, to "umyje ręce". Tylko, że wtedy inwestor zostaje z problemem pękniętych płytek, które mogą stwarzać zagrożenie na przykład dla małych dzieci raczkujących, bo mogą się skaleczyć o taką pękniętą płytkę.
Agnieszka Avatar

Agnieszka

02 lipiec 2017, 20:31

Czy dylatacje robi się zarówno na wylewkach tradycyjnych jak i anhydrytowych? Słyszałam od znajomego,że on ma anhydryt i nie robili dylatacji i zastanawiam się jak to jest. Niby na stronie knaufa faktycznie jest o tym mowa, ale nie wiem jak to wygląda w praktyce.
Agnieszka Avatar

Agnieszka

02 lipiec 2017, 20:32

Screen się nie dodał, więc podaję linka... http://knauf.pl/index.php?u1=url_rewrite&a=advice&u2=wylewki-anhydrytowe-w-domu-i-mieszkaniu
To_mek Avatar

To_mek

02 lipiec 2017, 20:46

Oczywiście, że robi się dylatacje przy wylewce anhydrytowej! Dylatacja obwodowa, czyli po zewnętrznych ścianach pomieszczenia jest robiona w przypadku anhydrytu i wylewki betonowej. Anhydryt ma jedynie tę przewagę, że z uwagi na mniejsze skurcze niż przy wylewce betonowej, dylatacje pośrednie są robione w pomieszczeniach, których powierzchnia przekracza 50m lub przekątna jest większa niż 10m. W domu jednorodzinnym to raczej mało prawdopodobne, by pokój był tak ogromny. Dlatego przy anhydrycie dylatacja będzie jedynie po obwodzie pomieszczenia i w przejściu przez drzwi na przykład.
To_mek Avatar

To_mek

02 lipiec 2017, 20:48

A swoją drogą, płytki prezentują się bardzo dobrze!
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 06:52

Agnieszka, jest dokładnie tak, jak pisze Tomek. Na wylewce anhydrytowej też robi się dylatację. Widocznie Twój znajomy nie wie, czym jest dylatacja. Przy każdym rodzaju wylewki po obwodzie pomieszczenia, przy ścianach są dawane takie jakby gąbeczki. Mają one za zadanie odpychać wylewkę od ściany - to właśnie jest dylatacja obwodowa. W przypadku jej braku wylewka przyklei się do ściany i w momencie, gdy budynek zacznie osiadać, podłoga będzie pękała. Zrobienie dylatacji pozwala na swobodną pracę ścian i posadzki i ogranicza ryzyko pęknięcia. Przy anhydrycie robi się także dylatacje w przejściach i pośrednie, tak jak napisane jest wyżej. Z tym, że wylewka betonowa jest z masy półsuchej, którą się nacina, żeby powstała szczelina dylatacyjna. Anhydryt jest płynny, nie da się go naciąć, więc szczelinę dylatacyjną robi się poprzez umieszczenie w przejściu lub na środku dużego pomieszczenia, takiej właśnie gąbeczki, która sprawi, że wylewka zostanie tak jakby przecięta, nie będzie tworzyła jednolitej masy ulanej na całym poziomie domu. Ale z uwagi na mniejsze naprężenia przy andhydrycie, dylatacji daje się mniej.
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 09:25

wyszło super!
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 09:30

Dziękujemy :) Nam się strasznie podoba i nie możemy się doczekać, gdy podłoga będzie skończona, bo dopiero wtedy zobaczymy efekt :)
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 09:31

w miejsce dylatacji dajecie fugę czy silikon?
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 09:37

Wszędzie na dylatacjach będzie sylikon. Także na środku salonu, gdzie dylatacja jest pomiędzy dwiema płytkami, bo obawiamy się, że fuga może pękać pod wpływem naprężeń i się wykruszać. Sylikon nawet jak się pobrudzi, bo pęknąć to nie pęknie, można wyciągnąć łatwo i położyć nowy. Z fugą byłoby więcej zachodu.
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 09:45

To tak samo jak u nas :)
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 09:46

a fajnie, bo np mapei ma takie same kolory silikonów jak fug, nie wiem jak inni producenci :)
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 09:47

Oby te nasze podłogi były piękne przez lata, skoro tak przestrzegamy zaleceń :)
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 09:49

O widzisz, my też będziemy mieć fugę z Mapei. W łazience mamy z Atlasa, bo tylko oni mieli taką pasującą do naszych płytek i nie jesteśmy w ogóle zadowoleni. Ona strasznie brudzi, cały czas. Czarną robiliśmy z Mapei i jeszcze tego samego dnia wyschła i przestała brudzić, a Atlas do tej pory, jak się ręką przejedzie, pozostawia ślad. Dlatego na podłogę tylko Mapei.
Beata Avatar

Beata

03 lipiec 2017, 09:54

Nie ma innej opcji, jeszcze jak będzie się o nią odpowiednio dbać to na pewno odwdzięczy się przez lata :) myślałam jeszcze o zakonserwowaniu płytek specjalnym środkiem, żeby z czasem fuga nie zmieniała koloru, myślałeś o czymś takim? wiem, że na białych (mam takie w kuchni) lepiej nie robić bo żółknie fuga.
Marcin Avatar

Marcin

03 lipiec 2017, 10:00

My chcemy zaimpregnować czymś fugi, jakimś środkiem jak na przykład Atlas Delfin. On niby jest też do płytek, ale widziałem płytki, które przez ten środek odbarwiły i wyglądały, jakby je ktoś szlifierką przejechał. I teraz nie wiem co dokładnie zastosować. Ale fugę bez dwóch zdań trzeba czymś pomalować. A Ty masz na oku jakiś konkretny środek?
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14