pixel
Back arrow icon Przejdź do dziennika budowy użytkownika

Marcin

Marcin
Marcin avatar

Instalacje wodno-kanalizacyjne

Kiedyś pisałem, że sprzyja nam szczęście i...

Kiedyś pisałem, że sprzyja nam szczęście i chyba zapeszyłem, albo ten limit szczęścia się wyczerpał. To, co od kilku dni dzieje się na naszej budowie, to jest jakieś science fiction. Mieliśmy się wprowadzać za 2 miesiące, a dziś zaczęliśmy kuć łazienkę. Tak, tę piękną, oryginalną, niepowtarzalną łazienkę. We wtorek hydraulicy zamontowali wyposażenie kotłowni, puścili wodę w obieg. Z naszej budowy wyjechali o godzinie 19, zostawiając licznik, który cały czas się kręcił. Usłyszeliśmy, że to woda w rurkach się układa. O 21 poszliśmy z żoną zobaczyć czy woda się już ułożyła, ale nie, licznik kręcił się dalej. Znaleźliśmy przeciek w rozdzielni od podłogówki. Zadzwoniliśmy do hydraulika, kazał nam zakręcić zawory od ogrzewania, a licznik kręci się dalej, więc zakręciliśmy główny zawór od wody. Następnego dnia z rana zadzwoniliśmy do hydraulika, żeby przyjechał. Stwierdził, że przyjedzie i kazał zostawić odkręconą wodę, bo on musi zlokalizować przeciek. Woda lała się do 13, bo wtedy już nam nerwy puściły i zakręciliśmy ją. Hydraulik nie przyjechał, no bo to tylko przeciek, nikt życia przez to nie straci, sprawa nie jest pilna. Wczoraj z samego rana zadzwoniliśmy do niego znowu. Coś kręcił nosem, że nie ma czasu przyjechać, bo w Krakowie ma robotę. Ale powiedzieliśmy, że ma przyjechać, bo to nie jest kapanie, tylko woda się leje, bo słychać jak szumi w rurkach, a licznik cały czas się kręci. Przyjechał łaskawie o 17. Wody już nie laliśmy, była zakręcona cały dzień. Hydraulik lokalizował przeciek - stetoskopem! No i stwierdził, że leje się pod podłogą w łazience. Dla przypomnienia, mamy 20 cm styropianu i grubą wylewkę, jakieś 8-9 cm. Dziś zaczęli już kucie. Wpadli na genialny pomysł, że dziś to odbudują, zrobią wylewkę i będzie grało. Ale nie, nie będzie grało. Kierownik budowy mówi, że tego nie można zalać wylewką, dopóki woda nie odparuje. Dzwoniliśmy do firmy, która zajmuje się osuszaniem budynków. Proces osuszania może trwać do 2 tygodni, a koszt to około 5 tys. Jeśli hydraulik nie ma wykupionego OC to bardzo odczuje ten swój błąd. Aha, jak układali rurki od wody, to żona pytała o próbę szczelności. Ale stwierdzili, że nie robią, bo od 20 lat nigdy im się nie trafił przeciek. No to przyszła kolej na nas i się trafił. Tacy jesteśmy wyjątkowi! A najgorsze jest to, że hydraulik nie okazuje żadnej skruchy. Takiej buty i pewności siebie nie widzieliśmy nigdy. I pomyśleć, że hydraulikę robi u nas brat cioteczny mojego ojca...        

17 komentarzy

Oskar Avatar

Oskar

07 lipiec 2017, 08:07

u znajomych zlokalizowali przeciek w ten sam sposób, okazało po skuciu płytek że jednak całkiem w innym miejscu...
Marcin Avatar

Marcin

07 lipiec 2017, 08:41

No to u nas tak samo. Zrobili dziurę w łazience, wykuli jedną płytkę. Okazało się, że to nie tutaj i właśnie kują w holu. To nie będzie dla nich tania rzecz, straty są zbyt duże. A wystarczyło sprawdzić szczelność po rozłożeniu rurek. Wyciek jest bardzo duży, bo po dostaniu się do trójnika w łazience widać jak otuliną spływa duży strumień wody.
Daniel Avatar

Daniel

07 lipiec 2017, 08:54

O kurcze! Nie wykonanie próby szczelności to ogromny błąd w sztuce i teraz muszą ponieść tego finansowe konsekwencje. Szkoda, że całe nerwy i stres spadają na Was...
Marcin Avatar

Marcin

07 lipiec 2017, 09:15

Daniel, nawet mi się tego nie chce komentować. Wzięliśmy najdroższego w okolicy hydraulika, bo każdy go chwalił, że jest najlepszy, że inne ekipy jak mają problem to do niego dzwonią po poradę, bo on wie wszystko. Widocznie nie wie, że w takiej pracy nie można ufać nawet sobie samemu, a co dopiero rurkom czy trójnikom. Nie dostaliśmy żadnego rabatu z tytułu pokrewieństwa, jesteśmy normalnymi klientami i płacimy tyle, co inni, a robota została tak spartaczona. Po prostu słów mi brakuje. No i jeszcze ten pomysł z zalaniem tego wylewką dzisiaj. A później my przez lata będziemy walczyć z grzybem w domu...
michalg12 Avatar

michalg12

07 lipiec 2017, 12:13

Najgorzej, gdy już się nawet nie ma ochoty kłócić ze specjalistą że trzeba szczelność sprawdzać, a później się żałuje, że się zaufało... W tym przypadku to dobrze, że nie płaciliście np pół ceny itp, bo będzie Wam łatwiej ewentualnie dochodzić swoich praw jako zwykłemu klientowi. Usługa za pół ceny w orzecznictwie nie musi być usługą wykonaną z najwyższą starannością tylko wystarczy wykonać stosownie do ceny. Dobrze też, że to nie najbliższa rodziną bo mogą z tym być jeszcze problemy...
Marcin Avatar

Marcin

07 lipiec 2017, 13:45

Oby nie było więcej problemów. Mamy ubezpieczenie, szkodę zgłosiliśmy. Zobaczymy co PZU na tę sytuację powie...
Monika Avatar

Monika

07 lipiec 2017, 13:51

Ale napewno przykro patrzec jak niszcza to co dopiero co sie udalo zrobic i co tak cieszylo ze juz gotowe... Choc dobrze ze to wykryliscie tak szybko...Przestroga dla wszystkich na przyszlosc- dla mnie tez... robmy proby instalacji...
Agnieszka Avatar

Agnieszka

07 lipiec 2017, 14:12

Współczuję... :( mam nadzieję, że uda Wam się to szybko i skutecznie osuszyć. Próby szczelności są bardzo ważne. U nas po instalacjach już raz próbę robili, ale że ta sama firma robi podłogówkę to zapowiedzieli, że jak wrócą do nas za kilka tygodni, po tynkach to zrobią próbę szczelności jeszcze raz.
Dariusz Avatar

Dariusz

07 lipiec 2017, 17:01

Faktycznie to jest duży problem. Osuszenie musi być bezwzględnie, nie ma co patrzeć na koszty bo te powinien pokryć hydraulik. Aż dziwne że nie robił próby choćby próby powietrznej która tak duży wyciek na pewno by wykryła.
Marcin Avatar

Marcin

07 lipiec 2017, 17:56

Oczywiście, że koszty pokryje hydraulik. Do dziś był bardzo pewny siebie i pełen buty. Dopiero jak powiedzieliśmy mu, że kontaktowaliśmy się z kierownikiem budowy i tego nie można tak po prostu zatkać styropianem i zalać wylewką, tylko trzeba osuszyć, a do tego wynajmuje się firmę, to spokorniał. Jeszcze tylko nie wie, ile to będzie kosztowało. Właściciel firmy zajmującej się osuszaniem budynków przyjechał do nas z Katowic w ciągu godziny, a jest do nas jakieś 75-80 km. I stwierdził, że tu trzeba natychmiast rozpocząć osuszanie, dlatego wkraczają do akcji jutro o 7 rano. Podał nam też bardziej dokładne koszta i to wyjdzie nawet około 7 tys. Zobaczymy jeszcze, co orzeknie rzeczoznawca z PZU. Ale jakby nie było, wina jest po stronie hydraulika, więc nawet jeśli otrzymamy odszkodowanie, to PZU po pieniądze zwróci się do hydraulika, bo oni też winnego szukają. Tak przynajmniej poinformował nas pan z firmy osuszającej, ponieważ często ma takie sprawy i wie, że jeśli klienci otrzymują odszkodowanie, a wina była w złym montażu, to pieniądze zostają ściągnięte od winnego. A on nie ma wykupionego OC na swoją działalność, bo przecież od 20 lat prowadzi firmę i nigdy nie miał przecieku. Reasumując, jeśli nie my bezpośrednio weźmiemy od niego pieniądze, to weźmie je PZU. Takiej lekcji pokory chyba nikt mu nie dał przez 20 lat funkcjonowania firmy.
justynamichalczak Avatar

justynamichalczak

07 lipiec 2017, 19:50

Ooo masakra. Przecież to kilkanaście tysięcy złotych do tyłu. Płytki wylewki, instalacja do naprawy. Nie wiedziałam, że osuszanie tyle kosztuje. Szczerze współczuję :(. Dobrze, że jest ubezpieczenie.
Marjósz Avatar

Marjósz

08 lipiec 2017, 03:53

Ale jaja ... poniekąd wina kierownika bo nie nastawal na próbę szczelności moi zrobili ja powietrzem ale ja próby się domagałem mówiąc ze kierownik domaga się protokołu na piśmie. .. oczywiście to była bajka z mojej strony ale skuteczna. Aż niewiadomo co powiedzieć ... powodzenia
Marcin Avatar

Marcin

08 lipiec 2017, 10:37

Marjósz, szczerze to nie spotkałem się z tym, by kierownik budowy wymagał potwierdzenia na piśmie, że została wykonana próba szczelności. Dla mnie samo wystawienie komuś faktury i podpisanie pracy własnym nazwiskiem jest gwarancją, że wszystko zostało wykonane zgodnie ze sztuką i wykonawca bierze na siebie całkowitą odpowiedzialność za to, co zrobił. Jednak dla naszego hydraulika nie jest to takie oczywiste.
Oskar Avatar

Oskar

08 lipiec 2017, 15:39

U mnie tez hydraulik nie chcial robic, jednak sam na nim wymusilem zeby zrobil nawet powietrzem
Marcin Avatar

Marcin

08 lipiec 2017, 15:51

A my nie wymuszaliśmy, bo naszym hydraulikiem jest mój wujek, więc myśleliśmy, że podejdzie do sprawy odpowiedzialnie. A tu coś takiego... Wszyscy mamy z tego nauczkę.
Beata Avatar

Beata

12 lipiec 2017, 06:19

O matko co za pech! :-( jednak przysłowie że z rodziną to chyba najlepiej na zdjęciach się wychodzi to prawda :-(
Marcin Avatar

Marcin

12 lipiec 2017, 06:49

Beata masz rację. Teraz stwierdziliśmy, że lepiej brać obcych fachowców, a nie rodzinę, bo w razie kłopotów łatwiej się z obcym wykłócać o swoje. No i przynajmniej nie liczylibyśmy wtedy na to, że ktoś będzie się wybitnie starał, bo łączą nas więzy rodzinne.
Comments form avatar

 

Zobacz również

Ostatnie wpisy użytkownika

Avatar

Otoczenie domu

I mogę się już pochwalić!

Jak teraz wytrzymać ten czas, aż wokół będzie wszystko ładnie wyrównane, wyrośnie trawa i będzie moż...

Comment icon15

Avatar

Tynki zewnętrzne

Powoli, ale wreszcie ruszyło do przodu.

Zaczynamy kłaść tynk na elewacji :) Po dzisiejszym dniu zostały zagruntowane dwie ściany domu. Oby p...

Comment icon13

Avatar

Montaż drzwi

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi...

Dziś się trochę poużalam. Zamontowaliśmy drzwi firmy KMT. Wzięliśmy te Plus Passive, bo myśleliśmy, ...

Comment icon14